Reklama
Reklama

Ultimatum dla Adama Nawałki? Media: przegrana w Kielcach oznacza zwolnienie

fot. Paweł Rosolski
fot. Paweł Rosolski

Słabe wyniki Lecha Poznań są powodem dywagacji na temat przyszłości Adama Nawałki.

Zimą wydawało się, że pozycja trenera jest i pozostanie niezachwiana niezależnie od wyników. Wiosną zespół prezentuje się jednak na tyle słabo (6 punktów w 6 meczach i bardzo słaby styl), że część kibiców zaczęła wątpić w powodzenie misji byłego selekcjonera.

Obecnie Kolejorz zamiast walczyć o mistrzostwo (scenariusz już właściwie nierealny) czy miejsce gwarantujące grę w pucharach (wciąż możliwa opcja) musi martwić się o to, żeby nie wypaść z górnej ósemki.

"Głos Wielkopolski" poinformował we wtorek na swojej stronie internetowej, że trener Lecha otrzymał od władz klubu ultimatum: ewentualna porażka w sobotnim meczu z Koroną w Kielcach oznaczać ma zwolnienie szkoleniowca.

Gazeta przekonuje, że choć umowa Nawałki jest ważna do 2021 roku, to po ewentualnym zwolnieniu trener nie otrzymałby całej należnej mu kwoty z tytułu pozostałego do wypełnienia kontraktu (zarabia miesięcznie ok. 150 tys. zł, do tego należy doliczyć koszty utrzymania sztabu), a jedynie jej część. Dziennikarze "Głosu Wielkopolskiego" szacują tę sumę na 800 tys. zł.

Na razie nie wiadomo kto zostałby następcą Nawałki. Nowy trener mógłby jednak liczyć na znacznie niższe zarobki.