Reklama
Reklama

Trener Wisły: gdy Lech był przy piłce cierpieliśmy

fot. Paweł Rosolski
fot. Paweł Rosolski

Trener Wisły Kraków nie miał po meczu z Lechem Poznań zbyt wiele do powiedzenia. Jego zespół był kilkadziesiąt sekund od zwycięstwa.

Biała Gwiazda zremisowała z Kolejorzem 1:1. Lech zdobył gola tuż przed końcowym gwizdkiem, choć wcześniej oddał 28 strzałów. - To był trudny mecz. Wcześnie zdobyliśmy gola, po czym zaczęliśmy się bronić. Dobrze weszliśmy w mecz, ale gdy Lech był przy piłce, to stwarzał sobie groźne sytuacje. W takich momentach cierpieliśmy, bo było niebezpiecznie - ocenił Kiko Ramirez.

Wypoczynek nad morzem? Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu zapewnia relaks, komfort i zdrowy klimat sprzyjający regeneracji. Tel. +48 94 355 34 44, info@subaltyk.pl
REKLAMA

- Szkoda straconej bramki tuż przed końcem spotkania, ale tak bywa - dodał.

Szczegółową relację ze spotkania można znaleźć tutaj.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu