Reklama
Reklama

Krzywoustego: mężczyzna wyrwał kobiecie telefon z dłoni i uciekł. Pomógł policjant "w cywilu"

fot. Policja
fot. Policja

W niedzielę na ulicy Krzywoustego policjant, który miał w tym dniu wolne, zauważył mężczyznę szarpiącego kobietę. Napastnik zabrał jej telefon komórkowy i zaczął uciekać. Daleko jednak nie pobiegł. Zatrzymał go funkcjonariusz.

Jak opisuje Piotr Garstka z biura prasowego wielkopolskiej policji, starszy sierżant Jacek Lewicki przejeżdżał w niedzielę ulicą Krzywoustego. - W tym dniu miał wolne i spędzał czas z bliskimi. Wracał właśnie do domu. Nagle przy jednej ze stacji benzynowych zauważył mężczyznę, który szarpał się z kobietą i coś jej wyrwał z ręki - tłumaczy.

Kobieta zaczęła krzyczeć, prosząc o pomoc. Funkcjonariusz natychmiast zareagował i rzucił się w pościg za uciekającym napastnikiem. - Swoim prywatnym samochodem próbował zajechać drogę mężczyźnie. Gdy ten dalej uciekał, Jacek postanowił go gonić pieszo. Wybiegł z auta i biegł za sprawcą kilkadziesiąt metrów. Już po chwili skutecznie go obezwładnił - dodaje. Mężczyzna nie miał przy sobie skradzionego telefonu - zdołał go wyrzucić do pobliskich krzaków. Tam znaleziono urządzenie, które już wróciło do swojej właścicielki.

Na miejsce wezwano patrol, który zajął się obezwładnionym mężczyzną. Napastnik odpowie za swoje zachowanie.