Kobieta oszukiwała na "czarne euro". Pryskała banknoty magicznym sprayem
Obywatelka Francji pochodzenia kameruńskiego wpadła w ręce krakowskich policjantów. Kobieta próbowała wyłudzić metodą na "czarne euro" ponad 200 tysięcy złotych.
Dzięki współpracy z międzynarodowymi organami ścigania funkcjonariusze ustalili, że w Polsce pojawi się kobieta specjalizująca się w oszustwach. Jej potencjalnymi ofiarami były osoby szukającego szybkiego i łatwego zarobku. Jej "usługami" błyskawicznie zainteresował się 30-letni mężczyzna.
- Transakcja (w rzeczywistości oszustwo na "Czarne Euro") wygląda z pozoru niesamowicie atrakcyjnie. Cały fortel polega na tym, że oszustka przedstawia zainteresowanemu zabarwione na czarno kawałki papieru a po chwili następuje "czary mary" i kobieta spryskuje papier sprayem, zakrywa go ręką i sekundę później wyciąga prawdziwy banknot. Zainteresowany myśli, że rzeczywiście czarny papier cudownie zamienia się w prawdziwe banknoty. Tak naprawdę podmieniony w drodze iluzji banknot jest tylko po to by uwiarygodnić całą sztuczkę - informują przedstawiciele KWP w Krakowie.
Kobieta, widząc zainteresowanie ze strony mężczyzny, stwierdziła, że bardzo się śpieszy i nie zdąży zamienić większej liczby banknotów. Zaproponowała jednak transakcję: 100 tys. "czarnych euro" na 50 tys. w "normalnej" gotówce.
37-latka została zatrzymana w momencie gdy szykowała się już do wyjazdu do Francji. Sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu. Za próbę oszustwa grozi jej do 8 lat więzienia.