Reklama

Nie będzie debaty o TW "Bolek". Wałęsa wycofał się z deklaracji

fot. wikipedia commons

W połowie stycznia Lech Wałęsa apelował do władz Instytutu Pamięci Narodowej o zorganizowanie debaty, podczas której raz na zawsze wyjaśniono by kwestię jego rzekomej współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa PRL. IPN poczynił już pierwsze kroki w tej sprawie, jednak były prezydent wycofał się ze swojej deklaracji.

Były lider Solidarności chciał dyskutować m.in. z dr. hab. Sławomirem Cenckiewiczem, autorem kilku publikacji dotyczących współpracy Wałęsy z bezpieką. Na liście zaproszonych miał znaleźć się także reżyser Grzegorz Braun (autor filmu "Plusy dodatnie, plusy ujemne).

Wałęsa od lat zaprzecza informacjom, według których TW "Bolek" to właśnie on. Kilka tygodni temu podkreślał, że publikacje Sławomira Cenckiewicza i innych autorów oparte są na sfabrykowanych dokumentach.

Debata miała odbyć się 16 marca. Tymczasem w środę rano Wałęsa poformował o swojej rezygnacji. Jako powód podał niesatysfakcjonujące go zasady jej przeprowadzenia. Dodał, że jeśli IPN nie przystanie na jego warunki, sprawa "Bolka" trafi do sądu.

IPN na swojej stronie internetowej opublikował specjalne oświadczenie. Wynika z niego, że przygotowania do debaty już rozpoczęto. - Podejmując decyzję, Instytut kierował się wagą sprawy. Chciał doprowadzić do pierwszej publicznej dyskusji między prezydentem Lechem Wałęsą a historykami i publicystami, przede wszystkim dr. hab. Sławomirem Cenckiewiczem i dr. Piotrem Gontarczykiem - autorami wydanej w 2008 roku przez IPN podstawowej publikacji na ten temat, tj. książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii - czytamy w oświadczeniu.

Ponadto zaproszenia otrzymali Grzegorz Braun, dr Andrzej Drzycimski, dr Grzegorz Majchrzak, red. Piotr Semka, dr hab. Jan Skórzyński i Paweł Zyzak. Prowadzącym miał być red. Adam Hlebowicz.

IPN proponował następującą formułę debaty:
- wprowadzenie do dyskusji, przypomnienie jej zasad - red. Adam Hlebowicz (ok. 10 min.)
- wypowiedź prezydenta Lecha Wałęsy (10 min.)
- wypowiedzi uczestników (w kolejności ustalonej w losowaniu przeprowadzonym przez prowadzącego) trwające do 8 minut; po każdej wypowiedzi pięciominutowy komentarz prezydenta Lecha Wałęsy oraz trzyminutowa odpowiedź uczestnika.

To właśnie fragment o trzyminutowej odpowiedzi nie spodobał się Wałęsie. - IPN upiera się, by po każdym moim 5 min jeszcze dołożyć po 3 minuty ripost każdemu. Na to nie może być i nie będzie mojej zgody. Bo znowu ja bym musiał mieć ripostę. O to się rozbijamy. Jeśli będzie zgoda spotkanie odbędzie się jeśli nie to nie. Spotkamy się w sądzie. IPN w moim przypadku niczego w żadnej sprawie nie wyjaśnił, opierał się na Komunistycznej dokumentacji i argumentacji - napisał były prezydent na swoim blogu w serwisie Wykop.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

10℃
5℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
28 km
Stan powietrza
PM2.5
5.37 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.