Reklama

Pracownicy Meridiana pikietują: "działania miasta to usankcjonowanie bandyckich metod"

fot. fot. Meridian Restauracja i Hotel / Facebook

W ubiegłym tygodniu ZKZL ogłosił przetarg na wybór najemcy restauracji Meridian w Parku Sołackim. Po latach miasto chce zacząć zarabiać na obiekcie, który do tej pory był użytkowany bez żadnej umowy. Niezadowoleni z tego są dotychczasowi pracownicy restauracji, którzy nagle stracili pracę. Dziś będą pikietować przed siedzibą ZKZL.

W zeszłym tygodniu do Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych dotarły klucze do budynku Meridian w Parku Sołackim, a tym samym miasto mogło ogłosić przetarg na wybór najemcy hotelu i restauracji (więcej TUTAJ). Gdy już się to stanie, miasto pierwszy raz będzie mogło zacząć zarabiać na budynku - dotychczasowy najemca nie płacił miastu ani grosza. O konflikcie dotyczącym obiektu piszemy m.in. TUTAJ.

Z ogłoszenia przetargu nie są zadowoleni dotychczasowi pracownicy obiektu, którzy z dnia na dzień stracili pracę. - Trwa spór wokół hotelu i restauracji Meridian. Szybko okazało się, że główną ofiarą konfliktu padli zwykli obywatele, my - dotychczasowi pracownicy hotelu i restauracji Meridian - przyznają. - Niektórzy z nas pracowali w Meridianie od wielu lat. Zostaliśmy w lutym zatrudnieni przez firmę Meridians, co gwarantowało nam zawodową stabilność. Nasze plany, stabilność, stały dochód, godne życie zostały nam zabrane z dnia na dzień. Zostaliśmy brutalnie i podstępnie pozbawieni pracy. Wynajęta firma ochroniarska zajęła budynek. Nie mogliśmy wejść po nasze rzeczy osobiste. Grożono nam bronią. Potraktowano jak krzesła. Po prostu wyrzucono na bruk - dodają.

Pracownicy twierdzą, że ZKZL był zainteresowany podpisaniem umowy ze spółką Meridians, ale ostatecznie zdecydował się na ogłoszenie przetargu na wybór najemcy. W rozmowie z nami mówił o tym Arkadiusz Stasica, zastępca prezydenta Poznania. - Spółka Meridians złożyła nawet swoją ofertę, ale uznaliśmy, że najlepiej będzie kompleksowo zająć się tą sprawą. Tak więc najpierw obiekt zostanie wpisany do ewidencji ZKZL, a następnie, prawdopodobnie już w październiku, ogłosimy przetarg na nowego dzierżawcę - wyjaśniał we wrześniu.

- Przedstawiciele zarządu miasta, jak też rady miasta twierdzą, że jako pracownicy nie jesteśmy stroną w sporze. Nie obchodzi ich nasz los. Ważniejsze są budynek i zysk z czynszu, niż los 20 pracowników i ich rodzin. Uważamy, że stanowisko i działania miasta oznaczają usankcjonowanie bandyckich metod, które doprowadziły do pozbawiania nas pracy i dochodu. Jak to w ogóle jest możliwe, żeby potraktowano nas w ten sposób, żeby policja twierdziła, że nie jest w stanie nic zrobić, a władze samorządowe, że to nie ich sprawa - pytają pracownicy. - Żądamy gwarancji zatrudnienia! I nie pytajcie nas, jak to sobie wyobrażamy. Podobnie jak nie pytano nas, za co będziemy żyć, kiedy w jeden dzień bezwzględnie pozbawiano nas miejsc pracy - kończą.

Byli pracownicy obiektu zapowiedzieli, że o 13.00 pojawią się przed siedzibą ZKZL przy ulicy Matejki. Będzie ich wspierać Inicjatywa Pracownicza.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

IMGW ostrzega przed gołoledzią!
1℃
-3℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
16 km
Stan powietrza
PM2.5
30.14 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro