Reklama
Reklama

Wiadukt za 37 mln zł świeci pustkami

fot. Telewizja WTK

Wybudowany za 37 mln zł wiadukt w Swarzędzu miał służyć, jako obwodnica, ale świeci pustkami. Wszystko przez brak zgody Starostwa Powiatowego na koncepcję zmiany organizacji ruchu Urzędu Miasta i Gminy Swarzędz.

Od końca lipca można korzystać z nowego wiaduktu i nowej drogi powiatowej - ul. Rabowickiej w miejscowości Jasin pod Swarzędzem, który miał odciążyć Swarzędz od uciążliwego ruchu ciężarówek, a tym samym zmniejszyć obciążenie na starym wiadukcie. Inwestycja pochłonęła w sumie 37 milionów złotych. Gmina wyłożyła na wiadukt 18 milionów złotych, Starostwo Powiatowe w Poznaniu dołożyło 4 miliony, a resztę pieniędzy udało się pozyskać z funduszy zewnętrznych. Jednak kierowcy ciężarówek zamiast wybierać nową drogę, wolą korzystać ze starego wiaduktu przy ulicy Polnej.

Radiofrekwencja mikroigłowa w salonach Wonderland -20% tylko do 30 maja! Salon Wonderland Galeria Dębiec w Poznaniu Zarezerwuj już teraz -> www.wonderland.pl lub tel. 607 609 967 #peselniemaznaczenia #wonderlandpolska
REKLAMA


Gmina chciała, aby zamknąć dla ciężarówek wiadukt na ulicy Polnej, ale Starostwo Powiatowe nie wyraziło zgody na nową koncepcję ruchu w tym rejonie Swarzędza. - Chodziło nam o poprawienie komfortu przejazdu mieszkańcom Swarzędza z południowej części na północną. Pan starosta na spotkaniu 3 stycznia br. oficjalnie wszystkich poinformował, że ruch samochodów ciężarowych z wiaduktu z ul. Polnej zostanie wyprowadzony i przeniesiony na nowo wybudowany - mówi burmistrz Swarzędza, Anna Tomicka.

Nowy wiadukt łączy ulicę Poznańską z Rabowicką, która jest główną arterią swarzędzkiej strefy przemysłowej. Według początkowej koncepcji wszystkie samochody z dostawami do tutejszych firm miały korzystać wyłącznie z nowej drogi. Taką opcję odrzuciło starostwo, tłumacząc się względami przedsiębiorców. Według pomysłu starosty Jana Grabkowskiego przez stary wiadukt będą mogły jeździć auta do 3,5 tony i czterdzieści specjalnie oznakowanych ciężarówek z dostawami do firm.

- Zdaniem przedsiębiorców ich nikt nie spytał z urzędników gminnych jak oni to widzą. Dopiero wystąpili do mnie jak dowiedzieli się, jaki układ komunikacyjny ma być zatwierdzony. Sprawdziłem to i powiedziałem, że nie było konsultacji - mówi starosta poznański, Jan Grabkowski.

Natomiast zdaniem burmistrz Swarzędza, Anny Tomickiej różnice w odległości są na tyle małe, że ciężarówki powinny jeździć przez nowy wiadukt. - To jest 200-300 metrów różnicy dla niektórych firm - mówi Tomicka.

Jeśli wiadukt nadal będzie świecił pustkami, to starostwo będzie musiało oddać unijne 4 miliony złotych. Zgodnie z założeniem drogą musi poruszać się tyle ciężarówek ile przewidywał wniosek o dofinansowanie. A ruch na nowym wiadukcie ma się zwiększyć po oddaniu wciąż budowanego ronda na ul. Średzkiej w Swarzędzu. Strony sporu w tym wypadku są, co najmniej trzy: mieszkańcy, urzędnicy i przedsiębiorcy.

- Trzeba zbadać faktyczne natężenie ruchu po wykonaniu ronda na obu trasach i dopiero wtedy podejmować decyzję. Uważam, że wybory nie powinny decydować o organizacji ruchu. Należy to odłożyć na inny plan -
mówi przewodniczący Rady Miasta Swarzędza, Marian Szkudlarek.

Jeśli inny plan miałby się ziścić po wyborach, to mieszkańcy Swarzędza poczekają na niego przynajmniej do grudnia 2014 roku.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

16℃
10℃
Poziom opadów:
4.5 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
1.01 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro