Reklama

Nietypowy widok na Warcie w Poznaniu: przypływają pchacze i barki

Statki już w Poznaniu | fot. Piotr Knach
Statki już w Poznaniu | fot. Piotr Knach

W poniedziałek wieczorem do Poznania zaczęły przypływać zapowiadane wcześniej pchacze i barki. Dostarczają na przystań przy moście Królowej Jadwigi olbrzymie silosy do poznańskiego browaru. Tak wielu statków jednocześnie w Poznaniu nie było od dawna!

Statki pojawią się w Poznaniu w związku z transportem ogromnych silosów, które mają trafić do poznańskiego browaru. - Transport dotarł już na rzekę Wartę i pod komendą kapitana Czesława Szarka płynie do Poznania. Pierwszy zestaw o 10.00 minął Obrzycko, a w tym samym czasie drugi mijał Wronki. Dwa kolejne płyną osobno w odstępie 15 kilometrów od poprzedzającego zestawu, cierpliwie pokonując kolejne zakola szlaku wodnego rzeki Warty - wyjaśnia Konrad Dąbrowski, komendant HOKTW w Poznaniu.

Do Poznania statki - w sumie aż cztery zestawy złożone z dwóch pchaczy typu "Żubr", jednego typu "Tur", jednego typu "Bizon" oraz czterech barek - mają dotrzeć we wtorek, 12 listopada. - Być może pierwsze pojawią się na przystani przy moście Królowej Jadwigi już w poniedziałek - zdradza Dąbrowski. - Jest to wydarzenie bez precedensu, gdyż na rzece w Poznaniu prócz barki Cygnus holenderskiego armatora, która stała kilka miesięcy w Poznaniu, holownika Czarnecki, który dwukrotnie przepływał przez Poznań w sierpniu i październiku nie było w Poznaniu większych jednostek. W całym sezonie pojawiło się tylko kilka jednostek turystycznych - najwięcej w 20 października bo 5 na zakończenie sezonu motorowodnego w poznańskim HOKTW - dodaje.

Ładunek, po dotarciu do Poznania zostanie przeniesiony na samochody ciężarowe i stąd trafi do browaru. - Transport dla poznańskiego browaru dobitnie potwierdza przydatność dróg wodnych i żeglugi śródlądowej w Polsce zwłaszcza do przewozu ładunków ponadgabarytowych i niebezpiecznych. Ważną kwestią jest fakt, że wpływ drogi wodnej na stan środowiska naturalnego jest bezdyskusyjnie mniejszy od wpływu autostrad i linii kolejowych. Transport wodny pochłania mniejsze ilości paliwa przy większym możliwym tonażu ładunków. Emituje mniej zanieczyszczeń i hałasu, który także jest istotnym czynnikiem decydującym o jakości życia - tłumaczy Dąbrowski.

I choć państwa zachodnie, a także niektóre polskie miasta inwestują coraz więcej pieniędzy w budowę marin i przystani z prawdziwego zdarzenia, w Poznaniu wciąż jest z tym kiepsko. - Jeśli chodzi o żeglugę towarową to zarówno wejście do dawnego portu przy ulicy Szyperskiej jak i wejście do portu przy stoczni rzecznej w pobliżu Mostu Przemysła II są zamulone uniemożliwiając wpływanie do basenów portowych. Wpływanie do portu węglowego przy nieczynnej obecnie elektrociepłowni na Garbarach także jest utrudnione z uwagi na powalone drzewa znajdujące się w basenie portowym. Obecnie w Poznaniu dostępna jest tylko mała przystań przeładunkowa zbudowana przez firmę Logocentrum - ta przystań właśnie przyjmie ładunek płynący z Holandii do Poznania - kończy.

AKTUALIZACJA

Pierwsze statki dotarły do Poznania w poniedziałek około godziny 18.00. - Około 18:00 pierwszy zestaw był w Poznaniu - wyjaśnia Konrad Dąbrowski. Obecnie już dwa zestawy z czterech są przy moście Królowej Jadwigi. Nad ranem rozpocznie się rozładunek.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

15℃
8℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
44.34 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro