Reklama
Reklama

Warta wygrała z Bogdanką 2:0

Warta Poznań wygrała w popularnym Ogródku z Bogdanką Łęczna 2:0. Bramki dla zespołu Czesława Owczarka zdobyli: Alain Ngamayama i Tomasz Foszmańczyk.

Warta rozpoczęła mecz z Bogdanką bardzo zdeterminowana, co dało efekt już w pierwszych minutach meczu. Zieloni objęli prowadzenie już w trzeciej minucie spotkania! Autorem bramki po ładnym dośrodkowaniu został Alain Ngamayama. To był wymarzony początek meczu dla podopiecznych trenera Owczarka.

Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu to spokój, morze i komfort. Idealne miejsce na regenerację i odpoczynek. +48 94 355 34 44, [email protected]
REKLAMA


Mimo, że Bogdanka starała się szybko zmienić wynik spotkania, warciarze grali bardzo konsekwentnie i nie dopuszczali rywali pod własne pole karne. Zieloni wyprowadzili wzorowy kontratak, po którym drugą bramkę dla naszego zespołu po mierzonym uderzeniu pod poprzeczkę zdobył Tomasz Foszmańczyk. Stało się jasne, że przyjezdni będą mieć niezwykle trudne zadanie, myśląc o korzystnym wyniku w Poznaniu.

Dominacja naszego zespołu nie podlegała dyskusji i z minuty na minutę była coraz wyraźniejsza. Pięć minut przed końcem pierwszej odsłony meczu sędzia powinien podyktować jedenastkę dla Warty, ale arbiter nie dostrzegł, iż wychodzący na czystą pozycję Foszmańczyk został uderzony łokciem w twarz. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i kibice zgromadzeni na trybunach "Ogródka" mieli powody do radości.

W 52. minucie spotkania na placu gry w miejsce Piotra Giela wszedł Paweł Piceluk. Trener Owczarek dał więc szansę zaprezentowania swoich umiejętności "Picelowi", który wciąż czeka na swoją pierwszą bramkę dla Warty zdobytą w domowym meczu.

Dziesięć minut później świetną interwencją po strzale głową jednego z piłkarzy Bogdanki popisał się Słowik, przenosząc futbolówkę nad poprzeczką bramki. Przyjezdni zaczęli stwarzać problemy naszej drużynie, jednak podopiecznym Piotra Rzepki brakowało dokładności pod naszą bramką.

W 71. minucie Paweł Piceluk znalazł się w doskonałej sytuacji do zdobycia gola znalazł się Paweł Piceluk, który uderzył jednak prosto w bramkarza. Szkoda, bo ta bramka mogła już na dobre przesądzić o zwycięstwie naszej drużyny.

Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry na boisku pojawił się Michał Ciarkowski, który zmienił Jakóbowskiego. Zmiana miała wnieść nieco ożywienia w poczynania naszej ofensywy. Dziesięć minut przed końcem spotkania Krzysztof Sobieraj ujrzał drugą żółtą kartkę za faul na zawodniku Bogdanki. Sędzia nie zorientował się, że to drugi żółty kartonik "Sobiego" i wydawało się nawet, że pozwoli mu zostać na boisku, jednak arbitrowi pomógł jeden z asystentów i ostatecznie nasz stoper opuścił plac gry.

Obraz gry nie uległ zmianie mimo gry Warty w osłabieniu. Zieloni w pewnym stylu utrzymali korzystny wynik i ograli Bogdankę 2:0.

Warta Poznań - Bogdanka Łęczna 2:0 (2:0)
Bramki: Alain Ngamayama (3. min.), Tomasz Foszmańczyk (24. min.)
Żółte kartki: Maciej Mysiak, Krzysztof Sobieraj, Grzegorz Bartczak, Łukasz Grzeszczyk - Paweł Magdań
Czerwona kartka: Krzysztof Sobieraj
Sędzia: Marek Karkut (Warszawa)
Widzów: ok. 1400

Warta: Jakub Słowik - Grzegorz Bartczak, Maciej Mysiak, Łukasz Jasiński, Rafał Kosznik, Alain Ngamayama (75. Adrian Bartkowiak), Tomasz Foszmańczyk, Łukasz Grzeszczyk, Michał Jakóbowski (77. Michał Ciarkowski), Piotr Reiss, Piotr Giel (54. Paweł Piceluk)

Bogdanka: Sergiusz Prusak - Wojciech Łuczak (74. Tomasz Tymosiak), Radosław Bartoszewicz, El Mehdi Sidqy (67. Adrian Paluchowski), Dawid Sołdecki (46. Mateusz Pielach), Veljko Nikitović, Nildo, Paweł Magdoń, Łukasz Pielorz, Michał Renu, Michał Zuber

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Znowu ostrzeżenie meteo dla regionu
16℃
10℃
Poziom opadów:
14.7 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
6.00 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro