Wietrzna noc: 60 interwencji w Wielkopolsce
Wiatr w porywach wiejący z prędkością 80 kilometrów na godzinę zapewnił noc pełną pracy strażakom z regionu. W Wielkopolsce odnotowano 60 zdarzeń, w tym 15 w powiecie poznańskim. 43 miejscowości wciąż są bez prądu.
- Pod względem wypadków i pożarów ta noc minęła bardzo spokojnie - zapewnia dyżurny wojewódzkiej Straży Pożarnej. - W województwie interweniowaliśmy 60 razy. Do najpoważniejszych zdarzeń doszło w Gowarzewie w powiecie obornickim, gdzie wiatr zerwał fragment dachu z budynku mieszkalnego. Do podobnego zdarzenia doszło w Garbach w powiecie poznańskim. Tutaj zniknął 100-metrowy fragment dachu z budynku inwentarskiego - wyjaśnia.
Pozostałe zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim połamanych drzew, czy naderwanych reklam wielkopowierzchniowych. W samym Poznaniu strażacy musieli interweniować m.in. na ulicy Zwierzynieckiej, gdzie w godzinach wieczornych przewróciła się spora topola. Na blisko dwie godziny wstrzymała tu ruch tramwajowy.
Wiatr spowodował też sporo przerw w dostawie prądu. - W Poznaniu prądu nie ma jeszcze w okolicach ulicy Biskupińskiej - mówi Ewa Katulska z ENEI. - Nocą bez prądu było 440 stacji transformatorowych w regionie. Obecnie jest ich już tylko 113. Wciąż 43 miejscowości są bez prądu, ale nasze ekipy pracują, by jak najszybciej usunąć awarie.


