Reklama
Reklama

MPK: koleiny wciąż niszczą autobusy

fot. Elżbieta Skowron
fot. Elżbieta Skowron

Wracamy do tematu z początku marca, gdy informowaliśmy, że na ulicach Dojazd i Wrzoska autobusy MPK ulegają zniszczeniu przez głębokie na kilkadziesiąt centymetrów koleiny. Czy coś się zmieniło?

Pasażerowie korzystający z przystanków autobusowych na ulicach Dojazd i Wrzoska nie ukrywają, że wejście do autobusu z chodnika jest tutaj prawie niemożliwe. Winę zrzucają na kierowców, którzy ich zdaniem "specjalnie" zatrzymują autobusy pół metra od krawędzi chodnika.

Wypoczynek nad morzem? Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu zapewnia relaks, komfort i zdrowy klimat sprzyjający regeneracji. Tel. +48 94 355 34 44, info@subaltyk.pl
REKLAMA


To jednak nie kierowcy sprawiają, że autobusy muszą zatrzymywać się tak daleko od krawędzi. Wszystko przez głębokie nawet na kilkadziesiąt centymetrów koleiny w zatokach autobusów. Wjechanie w jedną z nich powoduje otarcia podwozia autobusu.

Na początku marcu Dorota Wesołowska z ZDM-u, który odpowiada za ten odcinek drogi, zapewniła nas, że w ramach bieżącego utrzymania dróg sprawa zostanie sprawdzona.

Czy półtora miesiąca później coś się zmieniło? Zamiast lepiej, jest jeszcze gorzej. Kierowcy przyznają, że to dla nich duże utrudnienia, gdyż przed wjazdem w zatoczkę muszą maksymalnie zwalniać, by nie uszkodzić pojazdu.

My kierowców szkolimy w zakresie prawidłowej obsługi przystanków, tak, by jak najbliżej podjeżdżali do krawężnika - mówi Iwona Gajdzińska, rzeczniczka MPK. Wszystko po to, by matka z dzieckiem w wózku, czy osoba niepełnosprawna, mogli komfortowo wysiadać z pojazdów i do nich wsiadać - dodaje.

To miejsce jest nam znane i ta sprawa zostanie pomyślnie załatwiona - zapewnia Tomasz Libich z ZDM-u. Terminu załatwienia sprawy jednak nie poznaliśmy. Wiadomo tylko tyle, że najpierw załatane zostaną dziury przy ul. Dojazd, a później przy Wrzoska.