Reklama

Samorząd zainwestuje w Parowozownię Wolsztyn

fot. Elżbieta Skowron
fot. Elżbieta Skowron

Jeszcze w tym roku władze Wielkopolski, powiatu wolsztyńskiego i Wolsztyna utworzą z PKP Cargo spółkę "Parowozownia Wolsztyn". Zastrzyk gotówki od samorządów pozwoli na remont taboru. Kolejarze liczą też, że dzięki spółce ostatnie na świecie regularne linie obsługiwane przez zabytkowe parowozy będą jeszcze długo wozić pasażerów.

Przynajmniej 51 proc. udziałów nowej spółki "Parowozownia Wolsztyn" znajdzie się w rękach samorządów Wolsztyna, powiatu wolsztyńskiego i Wielkopolski. - Wygląda to tak: PKP Cargo wnosi do spółki aport rzeczowy w postaci parowozów, wagonów i towarzyszących im urządzeń, a my ten aport rzeczowy równoważymy aportem finansowym - tłumaczy Wojciech Jankowsiak, Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego. Jak dodaje, nieruchomości parowozowni będą dzierżawione od innego właściciela, tak jak dzieje się obecnie. Z porozumienia cieszy się Andrzej Jabłoński, dyrektor Wielkopolskiego Zakładu Spółki PKP Cargo S.A.: - Samorząd uznał Parowozownię Wolsztyn za produkt regionalny, nie tylko jako atrakcja turystyczna, ale i marka promująca region.

- Od początku to był mój pomysł! - zapewnia Wojciech Jankowiak. - Póki co, parowozownia jest prowadzona przez PKP Cargo. To są wspaniali ludzie, którzy interesują się historią itd., ale parowozownia jest dla tego potężnego przedsiębiorstwa jedynie małym balastem. Pewnego pięknego dnia mogłaby się okazać, że firma szuka oszczędności i parowozownię zamyka. My natomiast chcemy tą wielkopolską markę utrzymać - tłumaczy wicemarszałek.

Spółka "Parowozownia Wolsztyn" ma powstać najpóźniej do 11 grudnia br. Jej kapitał zakładowy to w około 9 mln zł. - Ile dokładnie samorządy na to przedsięwzięcie przeznaczą pieniędzy, na tym etapie jeszcze nie chcę mówić, bo to jest tajemnica handlowa - mówi Wojciech Jankowiak. - Jest wciąż obliczamy jeszcze wartość majątku, który do spółki wniesie PKP Cargo. Ja staram się oszczędzić w budżecie województwa na transport środnika na tę spółkę. Gdyby udało nam się ją powołać już w zeszłym roku, byłoby to 4,5 mln zł. W tym roku będzie to za pewne trochę mniej - uprzedza wicemarszałek.

Zastrzyk gotówki jest parowozowni potrzebny, aby przeprowadzić wszystkie potrzebne remonty lokomotyw i wagonów. Ale to, co jeszcze bardziej przyciąga kolejarzy do połączenia sił z samorządem, to gwarantowane zamówienia na kolejne połączenia. Dziś parowozy z Wolsztyna jeżdżą w barwach Przewozów Regionalnych.

- Światowym wyznacznikiem tej parowozowni jest to, że jest ona żywa i prowadzi planowy ruch pociągów pasażerskich - mówi Andrzej Jabłoński - Te połączenia zamawia samorząd. Bez nich parowozownia zostałaby niewyróżniającym się niczym skansenem. Jak długo by funkcjonowała? Trudno powiedzieć. PKP Cargo jest w trakcie restrukturyzacji, w przyszłości będzie prywatyzowana, a prowadzenie samego skansenu pewnie by wypadło w końcu z obszaru jej zainteresowań - dodaje dyrektor PKP Cargo w Poznaniu. Jak dalej wyjaśnia, regularne linie pasażerskie obsługiwane przez parowozy potrafią dziś na siebie zarobić. Wraz z odstawieniem zabytkowych lokomotyw do muzeum, Parowozownia Wolsztyn musiałaby liczyć już głównie na dotacje.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

23℃
15℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
8.17 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro