Zobacz ostatni trening Lecha i Dnipro
Piłkarze Lecha Poznań w godzinach popołudniowych na bocznym boisku odbyli swój ostatni trening przed meczem z Dnipro Dniepropietrowsk. Rywale trenowali na Stadionie Miejskim.
Lechici rozpoczęli swój trening o godz. 17 na bocznym boisku, z którego zniknęła już wykopana wczoraj dziura. - Wczorajszą niespodziankę traktuję w kategorii humorystycznej i kolejnego kwiatka pt. "Budowa stadionu w Poznaniu". Nie są to przyjemne rzeczy, a planów nam to nie zaburzyło. Dziura jest już zasypana i rośnie tam trawa - komentował problemy treningowe trener, Jacek Zieliński.
Potem w dwóch grupach piłkarze pograli w "dziadka". W tym ćwiczeniu nie brali już udziału Bartosz Bosacki i Seweryn Gancarczyk, którzy w drugiej części zajęć pracowali indywidualnie. Na koniec trener rozdał zawodnikom znaczniki i zawodnicy przeprowadzili grę wewnętrzną, podczas której przećwiczyli założenia na jutrzejsze spotkanie. Dopiero wtedy do kolegów dołączyli bramkarze, którzy wcześniej pracowali w trenerem Pawłem Primelem.
Gdy poznaniacy schodzili do szatni na swój trening, na główną płytę stadionu wychodzili właśnie zawodnicy Dnipro Dniepropietrowsk. Podobnie jak szkoleniowcy Kolejorza, trenerzy Dnipro po 15 minutach zamknęli trening dla dziennikarzy, by w spokoju przygotować się do czwartkowego meczu.


