Poznański cmentarz jak małpi gaj? "Motory, psy załatwiające się na pomniki"
Napisała do nas Czytelniczka.
- Chciałam zwrócić uwagę na to, co dzieje się na cmentarzu komunalnym na Junikowie. Niedawno pochowałam członka rodziny. Osoby uczestniczące w pogrzebie wypowiadały się, że cmentarz jest bardzo zaniedbany. Liczba samochodów na cmentarzu to też przesada, rozumiem osoby niepełnosprawne, ale większość to zdrowi ludzie. Motory?! Psy załatwiające się na pomniki! To jest cmentarz, miejsce zadumy czy małpi gaj?! - pyta.
Nie jest to pierwszy sygnał, jaki otrzymujemy w ostatnim czasie w sprawie cmentarza na Junikowie. We wrześniu pisaliśmy o zarośniętej kwaterze. Administracja cmentarza zapewniła nas, że kwatera zostanie uporządkowana. Wyjaśniano też, jak odbywają się prace ogrodnicze.
Wzmożony ruch pojazdów na cmentarzu wynika z faktu, że pojazdy mogą dostać się na teren cmentarza przed dniem Wszystkich Świętych tylko do środy włącznie. Od czwartku do niedzieli wjazd będzie niemożliwy. Taka sama sytuacja jest na cmentarzu na Miłostowie.
Co z obecnością psów na cmentarzach Miłostowo i Junikowo? Regulamin nie zabrania wchodzenia na teren tych nekropolii z psem. To, czy właściciele właściwie nadzorują swoje zwierzęta podczas odwiedzania grobu bliskich, to zupełnie inna sprawa.


