Region. Połasił się na motocyklowy kask zostawiony przy pojeździe, sporo go to kosztowało
Sytuacja z Gostynia.
Do kradzieży doszło na ulicy Lipowej w Gostyniu. Motocyklista przyjechał do miasta na imprezę, a swój pojazd zaparkował na parkingu. Na motocyklu zostawił też kask. Gdy wrócił do jednośladu zauważył, że kask zniknął. Stratę wycenił na 200 złotych.
- Policjanci zajęli się sprawą i zabezpieczyli zapis z monitoringu znajdującego się w rejonie parkingu. Nagranie okazało się istotnym materiałem w prowadzonych czynnościach. Zarejestrowano na nim mężczyznę, który podchodzi do zaparkowanych motocykli, zabiera kask pozostawiony na jednym z nich, a następnie oddala się z miejsca - wyjaśnia komisarz Monika Curyk z gostyńskiej policji.
Tożsamość sprawcy ustalono szybko. To 25-latek z powiatu krotoszyńskiego. Postawiono mu zarzut kradzieży. Przyznał się do winy. - Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Gostyniu. Zapadł już prawomocny wyrok. Sąd wymierzył sprawcy karę grzywny w wysokości 1000 złotych oraz zobowiązał go do naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę równowartości skradzionego mienia - dodaje.


