Kłęby ciemnego dymu zwróciły uwagę strażników miejskich. To skrajnie niebezpieczne!
Interwencje zakończyły się mandatami.
W ciągu zaledwie kilku dni strażnicy miejscy z Wildy przeprowadzili dwie podobne interwencje. W obu przypadkach nakazali natychmiastowe ugaszenie toksycznych ognisk oraz ukarali sprawców mandatami.
Podczas patroli funkcjonariusze dwukrotnie, w krótkim odstępie czasu, zauważyli kłęby gęstego i ciemnego dymu.
"Pierwsza interwencja miała miejsce przy ul. ks. Jakuba Wujka, druga przy ul. Dolna Wilda, w rejonie dawnego stadionu im. Edmunda Szyca. W obu przypadkach na miejscu znajdowały się osoby bezpośrednio odpowiedzialne za ten proceder. Funkcjonariusze złapali amatorów odzyskiwania miedzi z kabli na gorącym uczynku. Natychmiast nakazano całkowite ugaszenie niebezpiecznych ognisk i ukarano sprawców mandatami karnymi"- przekazują strażnicy miejscy.
"Termiczne przekształcanie odpadów poza profesjonalną instalacją generuje ogromne zagrożenie dla ludzi i przyrody. Spalanie plastikowej otuliny przewodów (zwykle PCV lub poliuretanu) uwalnia do atmosfery rakotwórcze toksyny, a ich wdychanie prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń układu oddechowego, nerwowego oraz krążenia"- dodają.
Jak podkreślono, wypalanie kabli jest skrajnie niebezpieczne, surowo zabronione, a za nie grożą kary finansowe, a nawet areszt.

