Region. Wykonywali fikcyjne przeglądy aut. Blisko 100 zarzutów
Stacja diagnostyczna z powiatu nowotomyskiego wystawiała dokumentu bez sprawdzania stanu aut.
Pod koniec 2024 roku do prokuratury z Nowego Tomyśla dotarły pierwsze sygnały o tym, że na terenie jednej ze stacji diagnostycznych w powiecie występują nieprawidłowości. - Początkowo sprawa wydawała się dotyczyć pojedynczych przypadków. W miarę zbierania materiału dowodowego okazało się jednak, że problem jest znacznie większy - wyjaśnia podkom. Barbara Sobieszek z nowotomyskiej policji.
Z ustaleń śledczych wynika, że pracownicy stacji wystawiali dokumenty potwierdzające przejście przeglądu technicznego przez pojazd, choć badania nie przeprowadzono. Część aut, które otrzymały dokument, nie dojechało nawet do stacji diagnostycznej. - W toku postępowania ujawniono kolejne osoby, których auta miały przejść "papierowy" przegląd. Sprawa stopniowo nabierała rozmiarów, a lista świadków stale się wydłużała - dodaje.
Ostatecznie 89 zarzutów postawiono dwóm mężczyznom w wieku 80 i 52 lat. - Odpowiedzą oni za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę. Przyznali się do winy. Za poświadczenie nieprawdy w dokumentach grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.


