"Truskawkowa wojna" pod Poznaniem. Ktoś oblewa domki handlowe kwasem masłowym. Nagroda za wskazanie sprawcy
Sytuacja z Lubonia.
5 tysięcy złotych - taką nagrodę oferują właściciele firmy zajmującej się sprzedażą truskawek w Luboniu. Okazuje się, że od paru lat nieznany sprawca niszczy ich domki handlowe służące do sprzedaży owoców. - Uszkodzenie jest w formie smrodu. Smrodu, którego niestety nie idzie usunąć i domek przeznaczany jest już tylko do utylizacji - wyjaśnia nam Agata Surdyk, która prowadzi ten biznes.
Sprawa została zgłoszona policji. - Na ten moment wiemy, że był to mężczyzna ubrany w dres, przyszedł od strony Dębca, zrobił swoje i wrócił, skąd przyszedł - dodaje. Do oblania domku cuchnącą cieczą doszło na parkingu Biedronki przy ulicy Żabikowskiej w Luboniu. - W tym miejscu jest to trzeci domek, który został oblany kwasem, w innych lokalizacjach Lubonia polane zostały jeszcze dwa w zeszłym roku. Wartość jednego to między 6 a 8 tysięcy złotych. Pięć uszkodzonych domków to między 35 a 40 tysięcy złotych plus koszty utylizacji - wymienia.
Co ciekawe, do właścicieli firmy z Lubonia odezwał się sprzedawca truskawek z Kórnika, którego domek handlowy także został zniszczony w ten sposób. - Mam nadzieję, że tym razem policja stanie na wysokości zadania, wcześniejsze sprawy były umarzane - podkreśla.
Wszelkie informacje można przekazywać właścicielom uszkodzonych budek chociażby na Facebooku.


