Poznańska galeria handlowa w osiem miesięcy po pożarze wciąż "straszy"
Galeria Podolany nie tylko nie została wyremontowana, ale też wygląda coraz gorzej.
W październiku ubiegłego roku doszło do pożaru na terenie Galerii Podolany. Najprawdopodobniej przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej w pomieszczeniu, w którym funkcjonowała papugarnia. Jak podawaliśmy już na epoznan.pl, ptaków nie udało się uratować. W wyniku pożaru częściowemu zniszczeniu uległa nie tylko sama galeria handlowa, ale też sąsiadujący z nią sklep Chata Polska.
Ostatni raz o galerii pisaliśmy pod koniec stycznia. Wówczas jeden z Czytelników dopytywał, kiedy obiekt wznowi działalność. Nie udało nam się skontaktować z właścicielami, ale Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wyjaśnił nam, że właściciel podejmuje działania mające na celu przywrócenie funkcjonowania obiektu. Przedstawił na przykład ekspertyzę techniczną. W styczniu był na etapie załatwiania niezbędnych formalności w Urzędzie Miasta związanych z uzyskaniem pozwolenia na przeprowadzenie odbudowy i remontu zniszczonych elementów budynku. W tym celu trzeba m.in. przedstawić projekt budowlany, określić zakres prac, co następnie musi być zatwierdzone przez urzędników.
Jak zauważa Głos Wielkopolski, w budynku nic się nie dzieje, a co więcej - jego stan może stanowić zagrożenie dla osób poruszających się w okolicy. Znajdują się w nim bowiem powybijane szyby, a elementy szkła leżą przy budynku. Na miejscu w tym tygodniu kontrolę przeprowadzili inspektorzy z PINB. Potwierdzili m.in. wybite szyby. Zapowiedziano, że właściciel zostanie zobowiązany do zabezpieczenia okien.


