Reklama
Reklama

Zabójstwo w poznańskim hotelu pracowniczym. Sprawa wróciła do sądu

fot. Google Street View
fot. Google Street View

Chodzi o zdarzenie z ulicy Torowej.

Pod koniec maja 2024 roku w hotelu pracowniczym przy ulicy Torowej w Poznaniu doszło do dramatu. W jednym z pokoi znaleziono ciało 64-latki z ranami kłutymi i ciętymi. Śledczy nie mieli wątpliwości, że doszło tam do zabójstwa. W związku ze sprawą zatrzymano 46-latkę, której postawiono zarzut zabójstwa, a następnie aresztowano ją tymczasowo.

Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu to spokój, morze i komfort. Idealne miejsce na regenerację i odpoczynek. +48 94 355 34 44, [email protected]
REKLAMA

Z ustaleń policjantów wynikało, że kobiety uczestniczyły w tej samej imprezie, po której doszło do zabójstwa. Biegły badający zwłoki denatki stwierdził, że większość obrażeń na jej ciele powstała po tym, jak raniono ją nożem. Przyczyną śmierci miała być rana na szyi, zadana właśnie nożem. Oskarżona o zabójstwo kobieta podkreślała natomiast, że jest niewinna, a 64-latkę zagryzły psy. Biegły wykluczył jednak taką możliwość. Kobietę skazano nieprawomocnie na 18 lat więzienia.

W środę sprawa wróciła do sądu, tym razem apelacyjnego. Oskarżona wciąż utrzymuje, że to nie ona, a psy ponoszą odpowiedzialność za śmierć 64-latki. Sąd pochylił się nad wnioskami dowodowymi obrony i wszystkie odrzucił. Jeden z nich zakładał na przykład, eksperyment, w którym pijane osoby miałyby udawać konflikt w obecności psów, by sprawdzić ich reakcję.

Obrona domaga się uniewinnienia kobiety. Prokuratura chce utrzymania wyroku. Decyzję poznamy w przyszłym tygodniu.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

16℃
10℃
Poziom opadów:
14.7 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
6.70 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro