Nocny pościg ulicami Poznania. W pogoń ruszyli pracownicy Aquanetu
Zareagowali na agresywne zachowanie kierowcy.
W nocy z soboty na niedzielę pracownicy Aquanetu z pogotowia wodociągowego zareagowali na niebezpieczną sytuację na rondzie Śródka. - Przed północą przejeżdżali w pobliżu ronda Śródka, gdzie ich uwagę zwróciło zachowanie mężczyzny, który niemal doprowadził do kolizji z innym samochodem. Nie przeprosił, nie odjechał, tylko opuścił szybę i zaczął wydzierać się w stronę auta, w które przed momentem prawie uderzył - wyjaśnia Aquanet.
- Kiedy ruszył w stronę miasta, nasi pracownicy podążyli jego śladem, jednocześnie informując o sytuacji policję. Mężczyzna łamał przepisy, do kolejnej groźnej sytuacji doprowadził na ul. Nowowiejskiego, skąd uciekł przeciskając się autem pomiędzy znakami drogowymi. Wodociągowcy nie odpuszczali i pojechali za nim aż na Jeżyce. Na ul. Staszica mężczyzna zjechał na kontrapas rowerowy i opuścił pojazd wraz z dwoma pasażerkami. Wyraźnie było czuć od niego alkohol. Ekipa Aquanetu próbowała go zatrzymać, jednak zdołał uciec przed przyjazdem policji. Dalsze działania prowadzą już mundurowi. Jesteśmy dumni z postawy naszych kolegów! Być może dzięki ich reakcji i determinacji tej nocy nie doszło do tragedii - dodaje.
Policjanci zajmują się tą sprawą. Przed północą w sobotę dotarła do nich informacja o kierowcy Mercedesa, który miał niebezpiecznie jeździć po poznańskich ulicach. - Świadkowie podejrzewali, że może być nietrzeźwy. Pojechali za nim. Kierowca zostawił auto na ścieżce rowerowej na Staszica i oddalił się z tego miejsca przed przyjazdem policjantów. Mercedes został odholowany na policyjny parking - wyjaśnia podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Aktualnie mundurowi pracują nad tym tematem. Analizowana jest m.in. podróż kierowcy i jego zachowanie za kierownicą. Policjanci znają już personalia mężczyzny.


