Znowu kradzieże katalizatorów w Poznaniu? Mamy odpowiedź policji
W tej sprawie napisała do nas Czytelniczka.
- Kolejna kradzież katalizatorów na Ratajach, policja nie ma czasu na takie rzeczy - pisze do nas Czytelniczka. - W niedzielę rano wsiadam do samochodu, odpalam i okazuje się, że nie mam katalizatora. Z obserwacji Nieformalnej Grupy Ratajskiej wynika, że to nie pierwszy samochód z ostatnich miesięcy, a policja ma olew, bo jest ich czterech w niedzielę na Polance. To nie są tanie rzeczy do naprawy - dodaje. Do kradzieży doszło na osiedlu Rusa. Dopytaliśmy, w jaki sposób Czytelniczka zgłaszała to policji, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Czy faktycznie w Poznaniu znowu mamy do czynienia z plagą kradzieży katalizatorów? - Przez cały ubiegły tydzień mamy zgłoszone dwie kradzieże katalizatorów i to z poznańskiej Północy - mówi podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.- W ostatnich 5 dniach nie mieliśmy żadnego zgłoszenia. Pani być może jeszcze do nas nie dotarła i nie złożyła zawiadomienia. Trzeba stawić się osobiście na komisariacie - dodaje.
Apelujemy do mieszkańców, by zwracać uwagę na podejrzanie zachowujące się osoby na przykład na osiedlowych parkingach. Każdą niepokojącą sytuację, ale też kradzież katalizatora należy zgłaszać policjantom. Jeśli tego nie zrobimy - złodzieje będą czuli się bezkarnie.


