Śmierć wędkarza w regionie. Ratownicy walczyli kilkadziesiąt minut
Mężczyzna miał zostać porażony prądem.
O zdarzeniu informuje krotoszynska.pl. W Biadkach, nad lokalnym stawem, doszło do tragicznego zdarzenia. Jak ustalono, jeden z wędkarzy został porażony prądem. Na miejscu pojawili się strażacy i zespół ratownictwa medycznego. Prowadzona była resuscytacja krążeniowo-oddechowa.
"Gdy nasz zespół dojechał na miejsce, świadkowie zdarzenia prowadzili podstawowe zabiegi resuscytacyjne. Załoga ZRM przejęła pacjenta, potwierdziła zatrzymanie krążenia, do którego doszło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Ratownicy przystąpili do zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych" - relacjonuje w rozmowie z lokalnym portalem Jakub Nelle, rzecznik prasowy Zespołów Ratownictwa Medycznego działających przy SP ZOZ w Krotoszynie.
Resuscytacja krążeniowo-oddechowa trwała 40 minut. Życia mężczyzny nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniać będą policjanci pod nadzorem prokuratora.


