Poważny incydent lotniczy w regionie. Śmigłowiec krótko po starcie zahaczył przewody linii energetycznych
Na pokładzie było też dziecko.
O sprawie, która od niemal roku nie ujrzała światła dziennego jako pierwszy poinformował portal Kalisz24.INFO.
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) opublikowała uchwałę dotyczącą poważnego incydentu. 9 sierpnia 2025 roku podczas festynu rodzinnego zorganizowanego przez Ochotniczą Straż Pożarną Pólko-Ostrówek w miejscowości Pólko (gmina Stawiszyn) odbywały się loty widokowe śmigłowcem. Z ustaleń wynika, że do realizacji przedsięwzięcia wykorzystano śmigłowiec Robinson R44 Raven II. Jak ustalono, podczas jednego z lotów widokowych, krótko po starcie, śmigłowiec zahaczył płozą podwozia o przewody linii energetycznej średniego napięcia, doprowadzając do ich zerwania. Część przewodów pozostała na płozach maszyny, a część spadła w pobliżu lokalnej drogi oraz na linię niskiego napięcia. W chwili zdarzenia na pokładzie śmigłowca znajdowali się pilot oraz troje pasażerów - dwoje dorosłych i dziecko.
Jak przekazano, po zdarzeniu pilot przerwał lot i wylądował w miejscu startu. Po wyłączeniu silnika dwie osoby z obsługi naziemnej usunęły z płóz śmigłowca fragmenty zerwanych przewodów. Następnie na pokład załadowano dwa pojemniki, prawdopodobnie z paliwem. Pilot wraz z obsługą wsiadł do maszyny i odleciał w nieznanym kierunku.
Dodano, że pilot okazał Świadectwo Kwalifikacji wydane przez włoski aeroklub. Dokument uprawniał go do pilotowania ultralekkich śmigłowców jednomiejscowych, natomiast śmigłowiec biorący udział w zdarzeniu nie spełniał tych wymogów.
"Śmigłowiec Robinson R44 Raven II o znakach rozpoznawczych I-9248, na którym wykonywane były loty, nie figuruje w rejestrze statków powietrznych Republiki Włoskiej"- przekazuje PKBWL.
"PKBWL postanowiła odstąpić od badania wyżej wymienionego zdarzenia, ponieważ statek powietrzny w chwili zdarzenia był używany przez osobę nieuprawnioną, a także był użytkowany niezgodnie z obowiązującymi przepisami"- dodano.
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych poinformowała, że zawiadomi prokuraturę oraz Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego o podejrzeniu naruszenia przepisów karnych.


