Rataje: grupa dziewczynek demolowała kwiatomat. Kopały i szarpały szklane drzwi. Wszystko nagrała kamera monitoringu. Właścicielka zaapelowała do rodziców
Małoletnie dziewczynki najpierw bawiły się przyciskami, potem dochodziło do aktu wandalizmu.
Chodzi o kwiatomat na poznańskich Ratajach. Cały incydent został zarejestrowany przez kamerę monitoringu zamontowaną bezpośrednio przy kwiatomacie.
- Prosimy rodziców dziewczynek z nagrania o rozmowę z dziećmi i uświadomienie im, że cudzej własności się nie niszczy - zaapelowała właścicielka kwiatomatu i zrelacjonowała naganne zachowanie nieletnich. Okazuje się, że dziewczynki najpierw bawiły się przyciskami, szarpały za szafki, próbowały je otwierać, a na koniec skopały również drzwiczki.
- Rozumiemy, że dzieci są ciekawe świata i takie urządzenie może je interesować, ale warto wyjaśnić, że bukiety znajdujące się w środku są do kupienia - a nie do zabrania czy "sprawdzania", co da się otworzyć. Takie "zabawy" mogą doprowadzić do poważnej awarii urządzenia, a koszty naprawy w takich sytuacjach bywają naprawdę wysokie i mogą zostać przeniesione na rodziców lub opiekunów. Warto więc reagować odpowiednio wcześnie i uczyć dzieci szacunku do cudzej własności. Tym bardziej, że niedawno 15-latek dopuścił się aktu wandalizmu na naszym kwiatomacie i dziś ponosi już bardzo poważne konsekwencje swojego zachowania. Rodzice dziewczynek mogą zgłosić się do nas, udostępnimy całe nagranie, aby mogli dokładnie zobaczyć, co dzieci robiły i porozmawiać z nimi o tym, dlaczego było to bardzo brzydkie i niedopuszczalne zachowanie. Szanujmy cudzą własność i uczmy tego dzieci od najmłodszych lat - poinformowała na grupie społecznościowej "Nieformalna Grupa Rataje" właścicielka kwiatomatu.
O włamaniu do kwiatomatu na os. Jagiellońskim informowaliśmy na epoznan.pl tutaj. Policjanci bardzo szybko ustalili tożsamość 15-latka, który zdemolował kwiatomat, wyjął bukiet i uciekł z nim wraz z 14-letnią koleżanką. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego.


