Reklama
Reklama

Zaskakujące wyniki badań poznańskich naukowców. Zanieczyszczenia w wodzie mogą... zmienić płeć żab

fot. Martyna Frątczak
fot. Martyna Frątczak

"Żabia seksmisja".

- Zanieczyszczenia, które zmieniają płeć zwierząt, mogą brzmieć jak scenariusz filmu science fiction, ale nim nie są. To całkiem nowa rzeczywistość, którą nieświadomie stworzyliśmy i którą dopiero stopniowo poznajemy. Związki endokrynnie czynne wykrywa się dziś w rzekach, jeziorach, ściekach, a nawet w wodzie pitnej na całym świecie - również w Europie. Większość z nich to związki pochodzące z działalności człowieka: produkty rozpadu plastików, pozostałości leków, składniki kosmetyków, detergentów czy pestycydów. Choć ich stężenia są zwykle bardzo niskie, coraz więcej badań pokazuje, że mogą silnie oddziaływać na organizmy żywe, szczególnie na etapie ich wczesnego rozwoju - podkreślają naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

To ryby i płazy są najbardziej wrażliwe na związki endokrynne. Ryby są pod tym kątem badane od dawna, płazy zdecydowanie krócej. Jaja płazów rozwijają się w wodzie, a kijanki następnie żyją w wodzie i mają cieniutką skórkę, przez którą wchłaniają substancje znajdujące się w wodzie. - Właśnie dlatego płazy od lat uznawane są za jedne z najlepszych bioindykatorów stanu środowiska. Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu to potwierdzają i pokazują, że związki powszechnie obecne w wodach powierzchniowych mogą zaburzać rozwój płciowy żab, uszkadzać ich gonady i wyraźnie pogarszać kondycję ich organizmu.

Badacze sprawdzili, jak bisfenol A - BPA (wykorzystywany przy produkcji tworzyw sztucznych) i etynyloestradiol (EE2), stosowany w lekach antykoncepcyjnych i terapiach hormonalnych, wpłyną na rozwój żaby śmieszki. Eksperyment realizowano w ramach projektu Preludium, finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki (NCN), którego kierownikiem jest lek. wet. Martyna Frątczak z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Wyniki tych badań opublikowano w prestiżowym piśmie Aquatic Toxicology.

Badaniom poddano 300 kijanek, które eksponowano na związki chemiczne w bardzo niskim stężeniu - takim, jakie wykrywano wcześniej w europejskich wodach powierzchniowych. - Wyniki nas zaniepokoiły. W grupie żab rozwijających się w wodzie zawierającej EE2 doszło do silnego zaburzenia proporcji płci - na jednego samca przypadało około dziewięć samic, podczas gdy w normalnych warunkach proporcje powinny być zbliżone do 1:1. U części osobników stwierdziliśmy również cechy interseksualne, czyli gonady zawierające zarówno tkankę charakterystyczną dla jąder, jak i dla jajników. Wszystko wskazuje na to, że część genetycznych samców pod wpływem działania związku rozwinęła cechy żeńskie. Co szczególnie istotne, efekt ten pojawił się przy niezwykle niskim stężeniu substancji - 1 × 10 M, czyli mniej więcej jednej cząsteczce związku przypadającej na miliard cząsteczek wody. Stężenia takie wykrywa się obecnie w wodach powierzchniowych, w tym naturalnych zbiornikach, które zasiedlają żaby - relacjonuje lek. wet. Martyna Frątczak.

- Bisfenol A nie wpłynął na proporcję płci zwierząt, ale również okazał się niezwykle szkodliwy. Analizy histologiczne wykazały, że w jądrach części samców pod jego wpływem wystąpiła znacząca degeneracja i zanik komórek rozrodczych, które mogłyby się przekładać na obniżoną płodność zwierząt. Niektóre jądra i jajniki żab z tej grupy miały również cechy wskazujące na opóźniony rozwój - podają naukowcy.

Na tym nie koniec. Naukowcy odnotowali również znaczące pogorszenie kondycji ciała u osobników eksponowanych na najwyższe stężenia BPA i EE2. - U płazów nawet niewielkie pogorszenie kondycji organizmu może mieć dramatyczne znaczenie dla ich przetrwania. Słabsze osobniki wolniej rosną, gorzej zimują, są bardziej podatne na choroby i mogą osiągać niższy sukces rozrodczy. Takie subtelne efekty często trudno zauważyć w naturze, ale w dłuższej perspektywie mogą wpływać na funkcjonowanie całych populacji - tłumaczy współautor badań, dr inż. Mikołaj Kaczmarski z Katedry Zoologii UPP.

Zdaniem naukowców problem może nie dotyczyć tylko płazów i jest pewnego rodzaju ostrzeżeniem mówiącym o dużym i realnym problemie ekologicznym. Związki endokrynnie czynne już teraz budzą obawy, biorąc pod uwagę zdrowie ludzi. - Mogą oddziaływać na podobne mechanizmy hormonalne regulujące rozwój i funkcjonowanie organizmu. Badacze mają nadzieję, że wyniki ich analiz przyczynią się do lepszego poznania wpływu tych substancji na organizmy żywe oraz zwiększenia świadomości dotyczącej zagrożeń związanych z ich obecnością w środowisku.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

22℃
12℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
20 km
Stan powietrza
PM2.5
6.60 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro