Przedłuża się awaryjna naprawa kanalizacji na wlotówce do Poznania. "Korki są dramatyczne"
Chodzi o sytuację na ulicy Kobylepole.
W tej sprawie napisał do nas Czytelnik. - Pisaliście o remoncie na ul. Kobylepole i z tego, co było napisane, miał zakończyć się w ubiegły piątek. Mamy wtorek, a końca nie widać. Prace idą ślamazarnie - a w takim miejscu powinny mieć miejsce 24h. Ekip popołudniu i wcześnie rano nie ma w ogóle, a w ciągu dnia trzy osoby patrzą, jedna pracuje. Korki są dramatyczne - opisuje.
Przemysław Ciupka z Aquanetu przyznaje, że prace w tym miejscu wciąż trwają. - Sytuacja się skomplikowała, bo jest to miejsce z wysokim poziomem wód gruntowych, które dostają się do wykopu. Aby w ogóle móc w wykopie pracować, trzeba z niego odpompowywać wodę - przyznaje. - To mocno utrudnia prace i sprawia, że się przedłużają. Robimy wszystko, by zakończyć usuwanie awarii w tym tygodniu. Wczoraj pracownicy byli na miejscu do północy - dodaje.
Przypomnijmy, że doszło tam do awarii kanalizacji deszczowej, która musi zostać usunięta w trybie pilnym. Na odcinku ulicy Kobylepole między Borówki a wiaduktem wprowadzono ruch wahadłowy. To popularna trasa dojazdowa do Swarzędza.


