Prezydent spotkał się m.in. z mieszkańcami os. Maltańskiego. "To tak jakby dzisiaj przyszli do mnie Romowie i powiedzieli, panie kup nam to koczowisko, bo my tu chcemy mieszkać"
Prezydent deklarował, że jest w kontakcie z nowym właścicielem terenu.
Na czwartek zapowiedziano spotkanie z mieszkańcami osiedla Warszawskie - Pomet - Maltańskie. "Spotkanie jest organizowane po to, by lepiej zrozumieć potrzeby i problemy osiedla, a także by poznać postulaty i wnioski mieszkających tam Poznaniaków i Poznanianek" - zapowiadało miasto.
W trakcie wydarzenia padły też pytania dotyczące mieszkańców osiedla Maltańskiego. Temat ten wśród mieszkańców nieustannie budzi wielkie emocje. Na tym terenie wciąż mieszkają rodziny, które nie są pewne swojej przyszłości. Od jednej z mieszkanek padła propozycja, by miasto doprowadziło do komunalizacji tego terenu i wymiany za inny należący do miasta. "W 2017 roku obiecał pan nam tutaj, że zamieni pan tę ziemię na inną i skomunalizuje ten teren. Prosimy, by pan podjął taką decyzję i przemyślał to jeszcze raz" - mówiła mieszkanka.
"Do tego żeby rozstrzygać pewne elementy są sądy. Każdy, kto uważa, że ma prawo z uwagi na zasiedzenie, czy na inne elementy służy prawo na wniesienie tego tematu do sądu" - odpowiadał prezydent Poznania. "Na dzisiaj właścicielem tego terenu jest prywatny podmiot - zapłacił właścicielowi, którym była kuria ponad 400 milionów złotych i ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której miasto odkupuje teraz od tego inwestora ten teren za 430 milionów i przekazuje go państwu żebyście państwo mogli tam mieszkać. To po prostu nie jest możliwe. My mamy szereg inwestycji, które musimy zrealizować. Między innymi przeniesienie pętli Ogrody, na to potrzebujemy 430 milionów i w tym momencie miasto może pomagać tym potrzebującym, tym, którzy są nieporadni, którzy nie mają gdzie mieszkać. Natomiast miasto nie może przeznaczać tego typu środków. To tak jakby dzisiaj przyszli do mnie Romowie i powiedzieli, panie kup nam to koczowisko, bo my tu chcemy mieszkać. To nie jest możliwe po prostu. Ja jestem jak najbardziej za wspieraniem tych najbardziej potrzebujących, natomiast nie możemy sobie pozwolić na to żeby przeznaczać publiczne środki na zakup gruntu, który potem będziemy darować komuś, by tam mógł budować swoje domy lub operować tym na zasadzie dalszej sprzedaży"- mówił Jacek Jaśkowiak.
"Mamy 100 wniosków od mieszkańców osiedla Maltańskiego i te wnioski będą analizowane" - tłumaczył.
"Ja mam zapewnienie tego nowego właściciela, że będzie kontynuował tak naprawdę przekazywanie środków na remonty pustostanów, my te remonty będziemy przeprowadzać. Część osób ma sytuację majątkową taką, że pozwala im to na zakup mieszkania komunalnego lub w układzie TBS-ów i każdy wniosek będzie indywidualnie rozpatrywany zgodnie z tym jaka jest sytuacja finansowa danego podmiotu" - mówił prezydent.
"My nie możemy preferować mieszkańców osiedla Maltańskiego, że oni będą jakąś uprzywilejowaną grupą, która otrzyma od miasta jakieś mieszkania, domy, wielkie odszkodowania. Jeżeli państwo mają do tego prawo, to w tym momencie rozstrzyga sąd. I właściciel musi zapłacić odszkodowanie, to w tym momencie na bazie wyroku on to zrobi. Natomiast nie może tego właściciela wyręczyć miasto" - kończy.


