45 podgorzałek z poznańskiego ZOO na wolności!
Zostały wypuszczone na Stawach Milickich.
Podgorzałki trafiły do Nowego Zoo w Poznaniu z ogrodów zoologicznych we Francji, Niemczech i Austrii, a następnie zostały wypuszczone na wolność na Stawach Milickich.
"Liczymy na to, że ptaki stworzą pary, założą gniazda, zniosą jaja i odchowają pisklęta. Na zimę oczywiście odlecą na południe Europy, są jednak spore szanse, że w następnym sezonie wrócą do Doliny Baryczy" - informuje Remigiusz Koziński, kierownik Działu Nowego Zoo i Edukacji.
Poznańskie Zoo od ubiegłego roku uczestniczy w programie restytucji podgorzałki na Stawach Milickich. W tym roku na wolność wypuszczono 45 zaobrączkowanych ptaków, część z nadajnikami do monitorowania tras przelotów i skuteczniejszej ochrony gatunku.
"Tego typu działania - hodowla i reintrodukcja przedstawicieli gatunków ginących to najważniejsze zadanie współczesnych ogrodów zoologicznych. Jesteśmy bardzo dumni, że poznańskie Zoo może uczestniczyć w kolejnym projekcie związanym z aktywną ochroną przyrody" - dodaje Koziński.
Projekt "Podgorzałka" to ogólnopolska inicjatywa ochrony zagrożonych wyginięciem kaczek nurkujących, realizowana od 2021 roku przez Uniwersytet Wrocławski, Stawy Milickie i ogrody zoologiczne z Polski oraz Europy. Celem programu jest odbudowa populacji podgorzałki poprzez wypuszczanie ptaków z hodowli. Gatunek, niegdyś liczny w Polsce, dziś znajduje się na Czerwonej Liście ptaków Polski jako zagrożony wyginięciem.
"Podgorzałka jest tak zwaną kaczką nurkującą. Co to znaczy? Najlepiej wyjaśnić to, porównując jej sposób żerowania - choćby ze znaną wszystkim krzyżówką. Kiedy obserwujemy żerującą krzyżówkę, jej kuper jest wystawiony w górę, głowa zanurzona pod wodę, łapy pomagają w utrzymaniu równowagi. Krzyżówka przypomina nieco spławik lub boję unoszącą się na wodzie. Tymczasem podgorzałka, w poszukiwaniu pożywienia, nurkuje, zanurza się całkowicie pod wodę - bywa, że na dwa, trzy metry. Wiąże się to z różnicami w budowie anatomicznej, kształcie dzioba, mniejszą pneumatyzacją kości" - tłumaczy kierownik.


