Zaczepiają dzieci w podpoznańskiej miejscowości? Dyrekcja podstawówki ostrzega rodziców
Do niepokojących zdarzeń miało dojść w Suchym Lesie.
Informacje na ten temat pojawiły się w mediach społecznościowych. Na Facebooku można znaleźć doniesienia o tym, że w grupie dzieci nieznany mężczyzna chciał dać pieniądze na czekoladę. Inni piszą o białym busie, który ma jeździć po Suchym Lesie, a kierowca i pasażer mają zaczepiać dziewczynki wracające ze szkoły. Do rodziców trafiły nawet ostrzeżenia od dyrekcji podstawówki.
Co na to policja? - Wpłynęły do nas dwa zgłoszenia dotyczące zaczepiania dzieci w okolicach szkół podstawowych w Suchym Lesie. Policjanci zajęli się tymi zgłoszeniami i dotarli do mężczyzn, którzy zaczepiali dzieci. Jeden z nich był pod wpływem alkoholu i proponował uczniom zakup kebaba. Nie doszło do przestępstwa, policjanci przeprowadzili z tym człowiekiem rozmowę - mówi podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Druga sytuacja miała miejsce także w rejonie szkoły. - I do tego mężczyzny udało się dotrzeć. Okazało się, że to trener, który dla żartu proponował dzieciom pójście na wagary. I z nim przeprowadzono rozmowę - dodaje. - W mediach społecznościowych pojawią się też sygnały o trzecim zdarzeniu, do którego miało rzekomo dojść, ale tej sytuacji nikt nam nie zgłosił. Apelujemy więc, by informować policję o wszelkich niepokojących incydentach - zaznacza.
Decyzją komendanta z Suchego Lasu rejon szkół podstawowych w mieście został objęty większym nadzorem. - Od kilku dni pojawiają się tam patrole umundurowane i nieumundurowane - kończy Paterski.


