Przyrząd treningowy w gabinecie prezydenta obiektem zainteresowania. "Jeden może mieć rzeźbę, a inny ma worek bokserski"
Interpelację w tej sprawie złożyła radna Prawa i Sprawiedliwości.
Sprawą zajęło się Radio Poznań, po tym jak radna PiS Klaudia Strzelecka skrytykowała prezydenta Poznania za worek treningowy w gabinecie, pytając w interpelacji, czy konserwator zabytków wyraził zgodę i oceniono wpływ sprzętu na zabytkowe pomieszczenie. Jak podkreśliła radna, gabinet prezydenta nie jest miejscem do przetrzymywania sportowego sprzętu. "Niektóre miejsca powinny jednak zachować powagę urzędu i takim miejscem jest gabinet prezydenta" - komentowała Strzelecka.
Prezydent Jacek Jaśkowiak powiedział dziennikarzom poznańskiej rozgłośni, że worek treningowy stoi w jego gabinecie od kilku lat, ale rzadko z niego korzysta, ponieważ w urzędzie nie ma możliwości wzięcia prysznica. Zapewnił, że worek jest przymocowany do ściany i nie stanowi zagrożenia dla zabytkowego obiektu.
"Uważam, że należy propagować zdrowy styl życia, należy propagować dobre odżywianie, a jeden może mieć w swoim gabinecie rzeźbę, a inny ma worek bokserski" - mówi prezydent.
Miejska Konserwator Zabytków, Joanna Bielawska-Pałczyńska, poinformowała Radio Poznań, że montaż współczesnego sprzętu, podobnie jak w przypadku lamp, nie wymaga zgody konserwatora zabytków.

