Region. Najpierw okradł firmę, później zasnął z łupem na chodniku
Taka sytuacja w Kaliszu.
Policjanci patrolujący nocą ulice miasta zauważyli mężczyznę śpiącego na chodniku. - Kiedy zatrzymali radiowóz, zobaczyli, że obok mężczyzny leżą narzędzia, które najczęściej znajdują się na wyposażeniu warsztatów samochodowych - wyjaśnia kaliska policja.
Szybko okazało się, że "śpioch" jest pijany. Udało się go dobudzić. Wówczas przyznał, że przedmioty leżące obok niego są jego własnością. Nie umiał jednak wyjaśnić, dlaczego wybrał się z nimi na nocny spacer. - Chwilę później funkcjonariusze ustalili, że podnośnik do silników oraz urządzenia do ustawiania geometrii kół zostały skradzione z terenu jednej z pobliskich firm. Mężczyzna został zatrzymany - dodaje.
W toku sprawy okazało się, że 36-latek już wcześniej włamał się do tego samego warsztatu. Straty oszacowano na prawie 30 tysięcy złotych. Grozi mu do 15 lat więzienia.


