Zgłosił, że podczas interwencji policjanci byli pod wpływem środków odurzających. Jest decyzja sądu
Mężczyzna został ukarany.
Sprawa rozpoczęła się w sierpniu 2025 roku, gdy funkcjonariusze Posterunku Policji w Przemęcie zatrzymali do kontroli drogowej 23-letniego mieszkańca Przemętu kierującego BMW. Okazało się, że mężczyzna prowadził pod wpływem alkoholu (0,10 mg/l) i miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany i doprowadzony do aresztu, a w sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze. Tego samego dnia, niedługo po zatrzymaniu, do stanowiska kierowania KPP w Wolsztynie wpłynęła anonimowa informacja, że policjanci podczas interwencji mogli znajdować się pod wpływem środków odurzających.
"W celu weryfikacji zawiadomienia policjanci zostali niezwłocznie poddani badaniom na obecność w ich organizmach środków odurzających, a dodatkowo również alkoholu. Przeprowadzone badania nie potwierdziły, by funkcjonariusze byli pod wpływem jakichkolwiek środków. W sprawie wszczęte zostało postępowanie dotyczące wykroczenia polegającego na przekazaniu fałszywej informacji wprowadzającej w błąd organy ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego" - relacjonuje podkom. Wojciech Adamczyk, oficer prasowy policji w Wolsztynie.
W trakcie postępowania ustalono, że autorem anonimowej informacji był partner siostry zatrzymanego kierowcy BMW. Mężczyzna został przesłuchany, a zgromadzone materiały przekazano do sądu. Został uznany winnym zarzucanego czynu, skazany na grzywnę, obciążony kosztami postępowania oraz zobowiązany do wpłaty nawiązki na rzecz Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
"Informacje wprowadzające w błąd organy ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, szczególnie te wskazujące na podjęcie czynności służbowych przez policjantów znajdujących się pod wpływem narkotyków bądź alkoholu, godzą w dobre imię funkcjonariuszy, na co nie powinno być społecznego przyzwolenia. Mają też realny wpływ na wykonywanie przez nich obowiązków służbowych. Wyrok, który zapadł w tej sprawie, wskazuje, że prawo skutecznie chroni funkcjonariuszy przed takimi sytuacjami, a ich codzienna praca zasługuje na szacunek i wsparcie" - kończy rzecznik.

