Jechał bez przednich świateł, skończyło się poważnymi konsekwencjami
Rutynowa kontrola wykazała wiele problemów kierowcy.
W lutym policjanci z poznańskiej drogówki zatrzymali do kontroli w Kórniku kierowcę Opla, który jechał bez sprawnego przedniego światła. W trakcie rozmowy z kierowcą policjanci zaczęli podejrzewać, że mężczyzna może być pijany. - Nie mylili się, gdyż przeprowadzone badania alkomatem wykazały ponad promil alkoholu w organizmie kierowcy. To oznaczało koniec jazdy dla 39-latka, ale początek jego problemów - tłumaczy sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Z policyjnego systemu mundurowi dowiedzieli się, że 39-latek w ogóle nie powinien prowadzić auta, bo ma aktywny zakaz. Ponownie zatrzymano mu więc prawo jazdy, dostał też mandat za niesprawne oświetlenie. - Odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz naruszenie sądowego zakazu. Grozi mu wysoka grzywna, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

