Problemy z dostarczaniem poczty w kolejnych lokalizacjach. Mieszkańcy oburzeni, spółka wyjaśnia
Po naszym wtorkowym artykule zgłosili się do nas Czytelnicy z innych rejonów, którzy także wyjątkowo długo czekają na swoje listy.
- W nawiązaniu do wiadomości o niedostarczaniu poczty na Naramowicach chciałbym zwrócić uwagę, że ten sam problem ponownie dotyczy osiedla Armii Krajowej w Poznaniu. Ten sam problem opisywaliście już pod koniec zeszłego roku i problem powrócił. Sam czekam na ważną korespondencję z banku od co najmniej dwóch tygodni - data nadania przesyłki potwierdzona przez bank - pisze Czytelnik.
- Piszecie o poczcie w Poznaniu, a w Komornikach zalega ponad 20 tysięcy listów poleconych. Nawet wójt w lokalnej gazecie informował, że decyzje podatkowe nie dotrą na czas. Jeden listonosz jest w stanie dziennie zabrać ok. 200 listów poleconych - opisuje kolejna osoba. I skarży się, że brakuje listonoszy.
Poczta Polska potwierdza, że "w ostatnich tygodniach w niektórych rejonach odnotowaliśmy przejściowe trudności z terminowością doręczeń". - Za niedogodności przepraszamy naszych Klientów. Wśród przyczyn były zwiększone wolumeny przesyłek związane z okresowymi akcjami wysyłkowymi, np. decyzjami podatkowymi, a także wyższy niż standardowy poziom absencji chorobowej i urlopowej oraz wyjątkowo trudne warunki atmosferyczne - podkreśla Poczta Polska. - Niezwłocznie podjęliśmy jednak liczne działania naprawcze, w tym dodatkowe doręczanie korespondencji w soboty, wsparcie kadrowe przez inne placówki czy zawieranie umów zlecenia na współpracę okresową przy doręczaniu przesyłek nierejestrowanych. Dzięki tym działaniom sytuacja systematycznie się poprawia - dodaje.

