Zabójstwo na poznańskim osiedlu. Mąż zabił żonę, do więzienia nie pójdzie
Jest wyrok.
W piątek zapadł wyrok w głośnej sprawie. Sąd uznał, że Zbigniew G. w chwili popełniania zbrodni miał ograniczoną zdolność rozumienia swojego postępowania i nie mógł nim kierować. Uznano tym samym, że sprawca nie popełnił przestępstwa i dlatego sprawę umorzono. Mężczyzna w piątek ma wyjść na wolność (przebywał w areszcie). Zgodnie z decyzją sądu będzie musiał podjąć leczenie - odbywać je będzie na wolności. Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura, która żądała dla mężczyzny 20 lat więzienia, będzie się odwoływać.
Zbigniew G. od początku przyznawał się do zarzucanego mu czynu. W prokuraturze żałował swojego czynu. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego zabił żonę. Wskazywał, że przed zabójstwem był w złej kondycji psychicznej.
Przypomnijmy, że do tragedii doszło w sierpniu 2024 roku w jednym z mieszkań bloku na osiedlu Batorego w Poznaniu. Wówczas sąsiad zauważył uchylone drzwi mieszkania i ślady krwi. W środku znalazł ciało kobiety. Jak ustalono, zmarła w wyniku krwotoku wewnętrznego i zewnętrznego spowodowanego licznymi ranami kłutymi na ciele. Sąsiedzi od początku podkreślają, że była to spokojna rodzina. Potwierdziły to dzieci pary.


