Śmiertelne potrącenie i ucieczka z miejsca wypadku pod Poznaniem. Zatrzymany Ukrainiec był pijany
Wracamy do tragedii ze środy.
W środę, po godzinie 5.00, w miejscowości Stęszewko w wyniku potrącenia zginął 52-letni rowerzysta. Jak przekazała policja, miał on oświetlony rower; pojazd był także wyposażony w odblaski. - Z naszych ustaleń wynika, że mężczyzna codziennie rano jeździł do pracy. Poruszał się w kierunku Tuczna. Wypadek wydarzył się na wysokości miejscowości Stęszewko, w miejscu, gdzie po prawej i po lewej stronie znajdował się las - relacjonował Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.
Około 13.00 poinformowano, że zatrzymano mężczyznę podejrzanego o spowodowanie tego śmiertelnego wypadku. Do zatrzymania doszło na osiedlu Chrobrego w Poznaniu. To 20-letni Ukrainiec. Zaznaczono, że nie był on właścicielem pojazdu, którym się poruszał.
W czwartek Andrzej Borowiak z policji podał, że 20-latek w chwili zatrzymania, czyli około 13.00, miał 0,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. - W związku z tym pobraliśmy od niego krew do badań retrospektywnych. Dodatkowo będziemy precyzować jego wczorajszy przejazd z Poznania do Pobiedzisk oraz powrót do Poznania, gdzie mieszka - wyjaśnił. - Będziemy także precyzować sprawę użytkowania przez niego Alfy Romeo, której właścicielem jest obywatel Polski - dodał.


Najpopularniejsze komentarze