Kolejne informacje w sprawie agresywnego mężczyzny, który zmarł w szpitalu
Dodano 1 godzina temu
Zabrano go z rejonu Al. Solidarności.
Jak podawaliśmy już na epoznan.pl, we wtorek wieczorem agresywny mężczyzna biegał w rejonie Al. Solidarności. Przyjechała do niego karetka pogotowia, której załoga wezwała policję. Podejrzewano, że może być pod wpływem środków odurzających. Policjanci go obezwładnili, a następnie eskortowali medyków z pacjentem do szpitala.
W środę okazało się, że mężczyzna nie żyje - zmarł w szpitalu.
W czwartek podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji przekazuje, że to sam mężczyzna wezwał do siebie karetkę. Skarżył się na ból w klatce piersiowej. Kiedy przyjechał zespół ratownictwa medycznego, stał się bardzo agresywny - podaje. Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok.

