Nowe informacje w sprawie zmian na ważnej poznańskiej ulicy. Doszło tu do śmiertelnego wypadku
O bezpieczeństwo w tym miejscu walczą radni i mieszkańcy.
Ulica Baraniaka to jedna z głównych arterii Poznania, codziennie przemierzana przez tysiące samochodów. Duży jest tu też ruch pieszych, szczególnie w sezonie, kiedy spacerowicze przechodzą na drugą stronę szerokiej ulicy, by dostać się nad Jezioro Maltańskie. Na całej długości drogi znajduje się siedem przejść dla pieszych, z których tylko dwa pozbawione są sygnalizacji świetlnej. Na jednym z nich - na wysokości Hotelu Park - w maju ubiegłego roku doszło do tragicznego wypadku. Zginęła 32-letnia kobieta, potrącona przez Toyotę.
Po tragedii rozmowy o bezpieczeństwie w tym miejscu znacznie się nasiliły. Osiedlowi radni z Rataj oraz mieszkańcy wielokrotnie wskazywali to miejsce jako niebezpieczne. Zapowiedziano walkę o zmiany.
Najnowsze informacje przekazuje Krzysztof Skrzypczak z RO Rataje. "Na sesji 12 lutego 2026 r. Rada Osiedla Rataje przyjęła uchwałę, którą przygotowałem jako wnioskodawca. Opiniujemy negatywnie projekt zmian organizacji ruchu na ul. Baraniaka, przygotowany przez MIR, bo zamiast rozwiązywać realny problem tej ulicy (czyli prędkość i bezpieczeństwo pieszych) - projekt idzie w stronę najprostszej, ale najgorszej metody - likwidacji przejść dla pieszych" - przekazuje.
Jak przypomina, projekt MIR przewiduje ujednolicenie prędkości do 50 km/h na całym odcinku, likwidację przejść dla pieszych bez sygnalizacji oraz wyznaczenie jednego nowego przejścia z sygnalizacją przy ul. Wołkowyskiej.
"Największy problem Baraniaka to nie "za dużo przejść", tylko nagminne przekraczanie prędkości. Mieszkańcy zgłaszają to regularnie, a kontrole Policji pokazują skalę zjawiska. Nie da się mówić o bezpieczeństwie na Baraniaka bez jednego faktu: na tej ulicy doszło do śmiertelnego wypadku na przejściu dla pieszych. Nasze stanowisko jest jasne - nie ma zgody na likwidację istniejących przejść. Zamiast tego trzeba je poprawić i wzmocnić bezpieczeństwo infrastrukturalnie" - dodaje radny.
Rada Osiedla proponuje zainstalowanie sygnalizacji świetlnej na przejściach przy Hotelu HP Park oraz stacji Shell, działającej w systemie faworyzującym kierowców poruszających się zgodnie z przepisami. Alternatywnie lub uzupełniająco można zastosować poduszki berlińskie (progi punktowe) oraz - co mieszkańcy wskazują najczęściej - fotoradar na ul. Baraniaka, ponieważ bez narzędzi do egzekwowania przepisów problem nie zniknie.
"Wnosimy też o nowe przejścia dla pieszych (np. w rejonie ul. Katowickiej po stronie dawnej Galerii Malta), bo ten obszar będzie się w kolejnych latach intensywnie zabudowywał" - dodaje Krzysztof Skrzypczak.

