Wilk znów widziany w naszym regionie. "Czekaliśmy i czekaliśmy... aż w końcu się doczekaliśmy"
Jest nagranie.
O swojej obserwacji w mediach społecznościowych informuje Nadleśnictwo Taczanów. "Czekaliśmy i czekaliśmy... aż w końcu się doczekaliśmy"- czytamy. "Wilk szary (chociaż w tym przypadku bardziej rudy) - Canis lupus. A jeszcze wczoraj, na zajęciach edukacyjnych dzieci pytały się, czy w okolicznych lasach są wilki? Jak widać, są... i mają się całkiem nieźle..."- dodano.
Przedstawiciele nadleśnictwa w rozmowie z Radiem Poznań przekazali, że zwierzę przemierzało obszar leśny rozciągający się przez kilka powiatów: pleszewski, ostrzeszowski, jarociński i krotoszyński.
"Nie zaskoczyła nas ta sytuacja, ponieważ mieliśmy informacje i od mieszkańców i od myśliwych, że wilki w tej okolicy się pojawiają. Ta fotopułapka tylko to potwierdziła. Czy to będzie początek jakiejś większej obecności wilków, czy będziemy się za chwilę spotykali z watahą wilków, tego nie wiemy. Na razie pojawił się jeden osobnik i też jeden osobnik był widywany wcześniej"- mówi dziennikarzom zastępca nadleśniczego Bartosz Wójkiewicz. "Prawdopodobnie samiec odłączył się od większego stada w poszukiwaniu terenów zasobnych w pokarm, a że lasy Nadleśnictwa Taczanów są zasobne w zwierzynę, to przywędrował na te tereny - dodaje.
Przy tej okazji przypominamy, że wilki to drapieżniki objęte ścisłą ochroną od 2016 roku. Nie wolno ich umyślnie zabijać, chwytać, okaleczać, płoszyć ani niepokoić. Naruszenie tych zakazów grozi wysoką grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności.

