Pijany Kolumbijczyk jechał autem pod prąd w Buku. Zostanie deportowany po obywatelskim zatrzymaniu
Nie tylko był pijany, ale też miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Policjantów wezwano w nocy z 7 na 8 lutego na ulicę Dobieżyńską w Buku. Ze zgłoszenia wynikało, że doszło tam do obywatelskiego zatrzymania pijanego kierowcy. - Jak ustalili mundurowi, trzy osoby jadące samochodem marki Volkswagen Golf zauważyły jadącego pod prąd kierowcę Renault, który niemal doprowadził do czołowego zderzenia. Świadkowie nie pozostali obojętni - zawrócili, dogonili pojazd i zatrzymali go na ul. Dobieżyńskiej. Od kierującego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Obywatele odebrali mu kluczyki, uniemożliwili dalszą jazdę i niezwłocznie wezwali policję - wyjaśnia podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Alkomat potwierdził, że kierowca jest pijany. Badanie wykazało ponad 2 promile w organizmie. - Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna posiadał również sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Oznaczało to popełnienie kolejnego przestępstwa. Został zatrzymany, trafił do policyjnego aresztu, a jego pojazd został odholowany. Usłyszał zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości oraz łamania sądowego zakazu - dodaje.
Mężczyzna rażąco lekceważył polskie prawo i w związku z tym skontrolowano legalność jego pobytu w Polsce. Podjęto działania zmierzające do wydalenia go z kraju. - Komendant Miejski Policji w Poznaniu wystąpił do Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej obywatela Kolumbii do powrotu do swojego kraju. Wniosek został rozpatrzony pozytywnie - została wydana decyzja w przedmiocie deportacji. Wobec 29-latka orzeczono również zakaz ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw strefy Schengen na okres 6 lat. Mężczyzna został przekazany strażnikom granicznym i trafił do tymczasowego ośrodka, skąd pod eskortą opuści granice Polski.


Najpopularniejsze komentarze