Poznanianka walczy z nowotworem. Jest zbiórka
U 30-latki zdiagnozowano raka szyjki macicy.
Zaczęło się od rwy kulszowej. W trakcie jej leczenia lekarze natknęli się w ciele Anny na guz w przestrzeni zaotrzewnowej. Początkowo mówili o 5-centymetrowej średnicy, a następnie 15-centymetrowej. - Świat zmienił się o 180 stopni. Rak szyjki macicy. Do tego guz jest nieoperacyjny, dlatego wdrożono chemioterapię, potem chemię celowaną i immunoterapię. Niestety chemia celowana źle zadziałała na nerki, dlatego zmieniono leczenie na radioterapię - wyjaśnia.
Leczenie przyniosło efekty - guz się zmniejszył. Nie trwało to jednak długo. Ponownie zaczął rosnąć. - Przyszłość jest niepewna, ale nie tracę nadziei. Zwłaszcza że mam dla kogo żyć - dla mojej córeczki. Widzę, że jest bardzo dzielna mimo naszej trudnej sytuacji. Dzięki temu ja też czuję motywację i chcę walczyć. Nawet jeśli każdego dnia towarzyszy mi coraz to nowy ból i niepewność.
Na portalu siepomaga.pl powstała zbiórka środków na leczenie i dojazdy. Pomóc można TUTAJ.

