Przed nami jeden z najsłodszych dni w roku. O ile podrożały pączki?
Sprawdzili paragony.
Tłusty czwartek to jedno z najbardziej lubianych i najsłodszych świąt w roku. Od lat w tym dniu na polskich stołach niepodzielnie królują tradycyjne wypieki. Eksperci z aplikacji PanParagon sprawdzili, ile w 2026 roku kosztuje przeciętny pączek oraz jak na przestrzeni ostatnich trzech lat zmieniały się wydatki Polaków na te słodkości. Przeanalizowali także, który przysmak jest popularniejszy - pączki czy faworki - oraz jak często sięgamy po tego typu wypieki w tłusty czwartek.
"PanParagon to aplikacja, która umożliwia wyszukiwanie promocji oraz przechowywanie paragonów. Co miesiąc użytkownicy dodają do naszego systemu około 2 mln dowodów zakupu. Tak obszerna baza anonimowych danych pozwala nam tworzyć rzetelne analizy dotyczące cen i trendów konsumenckich. Wraz z początkiem lutego sprawdziliśmy, jakie słodkie wypieki najczęściej trafiają do koszyków zakupowych w tłusty czwartek oraz jak ich ceny zmieniły się od 2023 roku" - tłumaczy Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.
Analiza paragonów z tłustego czwartku 2025 roku pokazała wyraźną przewagę pączków nad faworkami. Polacy sięgali po nie aż 44 razy częściej, co potwierdza dominację tego tradycyjnego wypieku.
Jak wskazano, w tłusty czwartek pączki sprzedają się ponad dziesięciokrotnie częściej niż w zwykły czwartek. W przypadku faworków wzrost jest znacznie mniejszy - wynosi tylko 21%, co sugeruje, że mają stałe, ale niewielkie grono fanów, podczas gdy pączki pozostają wypiekiem typowo świątecznym.
"Jak pokazują anonimowe dane z paragonów, w 2026 roku pączki są wyraźnie droższe niż jeszcze kilka lat temu, a różnice cenowe między miejscami zakupu coraz mocniej się pogłębiają. Mediana cen za jednego pączka w cukierni wynosi 4,80 zł, podczas gdy w 2023 roku wynosiła 3,80 zł, co oznacza wzrost o ok. 26 proc. Z kolei w dyskontach, mimo lekkiego wyhamowania cen w porównaniu z 2025 rokiem, mediana ceny pączka w 2026 roku wynosi ok. 3,19 zł, wobec 2,21 zł trzy lata wcześniej. Oznacza to, że w tym segmencie ceny wzrosły o blisko 44 proc., a dynamika podwyżek pozostaje wyraźnie wyższa niż w przypadku cukierni"- informuje Jakub Marcinkowski z PanParagon.
"Badanie pokazało nam ciekawą zależność. Markety w tłusty czwartek często stawiają na duże promocje, zwykle zależne od ilości zakupionych sztuk (np. taniej przy zakupie sześciu), przez co realna cena za sztukę pączka z dyskontu często jest niższa w tłusty czwartek niż w zwykły dzień. Służy to przyciągnięciu klientów, którzy przy okazji zrobią też inne zakupy. Pomimo tego wpływ inflacji, która w ostatnich latach przełożyła się na wzrost kosztów niektórych surowców, energii oraz wynagrodzeń pracowników sprawia, że za te słodkości w roku 2026 zapłacimy więcej niż w latach poprzednich" - zauważa Antonina Grzelak.

