6-letni bohater z Poznania. "Postawa, która zasługuje na najwyższy podziw"
Dziś chłopca gościli policjanci.
Sytuacja, którą opisują policjanci, miała miejsce w jeden grudniowy wieczór. Kobieta przebywała w domu z dwoma synami: 6-letnim i półrocznym. Nagle mama chłopców źle się poczuła i zemdlała. Leoś zachował się wyjątkowo dojrzale.
"Chwycił za telefon, wybrał numer alarmowy 112 i spokojnie, jak na prawdziwego superbohatera przystało, poinformował służby o tym, co się dzieje. Zdążył też powiadomić babcię, by jak najszybciej przyjechała i zaopiekowała się nim oraz młodszym bratem. Pomoc dotarła na czas. Mama trafiła do szpitala, ale na szczęście szybko wróciła do zdrowia. A Leon? Pokazał, że odwaga nie ma metryki, a bohaterowie naprawdę istnieją - często są mali, noszą bluzy z kapturem i mają wielkie serca" - informuje podkom. Łukasz Paterski, oficer prasowy policji w Poznaniu.
Policjanci przygotowali dla młodego bohatera wyjątkową niespodziankę. Na zaproszenie Komendanta Miejskiego Policji w Poznaniu insp. Roberta Kasprzyka odwiedził mury poznańskiej jednostki.
"Otrzymał pamiątkowy dyplom oraz upominki, a osobiste gratulacje złożyli mu Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Poznaniu mł. insp. Leszek Steinitz oraz nadkom. Ewelina Jankowska. Były pamiątkowe zdjęcia, spotkanie z przewodnikiem psa służbowego i jego czworonożną partnerką Herą, zwiedzanie radiowozu oraz wizyta u techników kryminalistyki. Ten czas spędzony z policjantami to symboliczna nagroda - dowód uznania za postawę, która zasługuje na najwyższy podziw" - dodał rzecznik.

