Reklama

O krok od tragedii na przystanku pod Poznaniem. Mężczyzna stał oparty o wiatę

zdjęcie ilustracyjne, archiwum | fot. LP
zdjęcie ilustracyjne, archiwum | fot. LP

Dwie osoby ruszyły na ratunek.

Niebezpieczną sytuację opisuje TVN24. Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano w Swarzędzu pod Poznaniem. Wracający z pracy pan Artur zauważył przy przystanku w rejonie Muzeum Pszczelarstwa mężczyznę z rowerem opartym o wiatę, jednak początkowo nie zareagował, widząc w pobliżu inne osoby. Nie dało mu to jednak spokoju więc wrócił. Zauważył sopel lodu wystający mu spod brody. W rozmowie okazało się, że kontakt z nim jest mocno utrudniony.

Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu - wypoczynek, który zostaje w pamięci. Najlepsza lokalizacja, uzdrowiskowy klimat, morze na wyciągnięcie ręki. Rezerwuj teraz i wypocznij tak, jak lubisz - +48 94 355 34 34, +48 94 355 34 44, [email protected]
REKLAMA

Dzięki pomocy innych osób z przystanku mężczyznę udało się posadzić. Pan Artur wezwał służby i próbował go ogrzać, oddając kurtkę i szukając folii NRC, jednak mimo zatrzymań kilku kierowców nie udało się jej znaleźć. Na pomoc ruszyła też kierująca autobusem linii nr 490 kobieta. Poczęstowała mężczyznę ciepłym napojem i oddała swoją odzież.

"Jakoś próbowaliśmy pomóc. Starałem się masować ręce i namówić tego pana, żeby ruszał nogami. Przytulałem go też własnym ciałem" - komentuje w rozmowie z dziennikarzami pan Artur, który przyznał, że nie czuje się bohaterem i chce pozostać anonimowy. Podobnie jak kierująca autobusem kobieta.

Mężczyzna, do którego wezwano pomoc, trafił do szpitala. Lekarze zakwalifikowali go jako pacjenta z hipotermią.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Jest kolejne ostrzeżenie meteo dla Poznania i okolic
1℃
-5℃
Poziom opadów:
4.1 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
50.70 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro