Koczowisko na przystanku Dworzec Zachodni. Pasażerowie skarżą się na fetor. "Nie da się przejść bez zatykania nosa"
Do naszej redakcji epoznan.pl napisał w tej sprawie pasażer.
- Od kilku tygodni przemieszczam się przez przystanek Dworzec Zachodni, i tych rzeczy tu przybywa. Gdzie można zgłosić takie koczowanie? Jak można pomóc tym ludziom? Już nie wspomnę, że okolica jest tak śmierdząca, iż nie da się tam przechodzić bez zatkanego nosa. - napisał pasażer, który bardzo często korzysta ze wspomnianego przystanku.
Problem osób w kryzysie bezdomności jest dość powszechny w Poznaniu, o czym informowaliśmy kilkukrotnie na naszym portalu. Koczowiska i punkty, w których przebywają osoby w potrzebie, należy zgłaszać Straży Miejskiej lub policji. Służby starają się pomóc takim osobom, wskazując im listę miejsc, noclegowni czy też punktów, gdzie mogą się ogrzać lub najeść. Nie każdy jednak z takiej pomocy chce skorzystać, i tu mundurowi mają związane ręce. Nie mogą nikomu pomóc wbrew jego woli. Często warunkiem otrzymania pomocy w noclegowni jest zachowanie trzeźwości. Za złamanie tej zasady osoby mogą zostać wydalone z noclegowni i znów pojawić się na dworcu czy na przystanku.


Najpopularniejsze komentarze