Przewrócił się ze schodów, wychodząc z domu. Trafił na SOR. "Wciąż jest tu mnóstwo ludzi z obrażeniami"
W poniedziałek informowaliśmy o trudnej sytuacji na SOR między innymi w Szpitalu Miejskim im. Strusia przy Szwajcarskiej.
Pisaliśmy o tym tutaj. Już od 6:00 rano było tam zarejestrowanych 85 pacjentów z obrażeniami.
Do naszej redakcji epoznan.pl napisał mieszkaniec Poznania, który również trafił do wyżej wspomnianego szpitala na SOR.
- Ja również miałem dziś wypadek. Zleciałem rano ze schodów, wychodząc z domu. Schody były mocno oblodzone. Miałem zawieźć żonie laptop do pracy. Karetka zawiozła mnie na SOR do szpitala przy Szwajcarskiej. Wciąż jest tu dużo ludzi z obrażeniami. Nie polecam wychodzić dziś z domu - napisał Czytelnik.
Do wiadomości dołączył zdjęcie z SOR-u. Jego żona była zmuszona wziąć w pracy urlop na żądanie. On sam nadal jest podłączony do kroplówki.
Obecnie na SOR-ze czeka w kolejce około 50 pacjentów. Czas obsługi pacjentów wydłuża się z powodu przyjęć osób z priorytetem. Osoby przywożone na noszach mają pierwszeństwo do lekarza. Pacjenci w poczekalni bez priorytetu czekają około 6-10 godzin.


Najpopularniejsze komentarze