Znów ekstremalnie niebezpieczna sytuacja na poznańskim jeziorze. "Rodzinka na łyżwach z małymi dziećmi"
Zamarznięte akweny niezmiennie kuszą łyżwiarzy i miłośników spacerów po lodzie.
O sytuacji informuje nas Czytelnik. Jak przekazał, sytuacja miała miejsce w sobotę. Na tafli zamarzniętego Jeziora Kierskiego zauważył kilka osób. "Jezioro Kierskie - rodzinka na łyżwach z małymi dziećmi, kto będzie ich ratować?" - pisze.
Choć w ostatnich dniach temperatura spadała poniżej zera, pokrywa lodowa nie wszędzie gwarantuje bezpieczeństwo. Służby, jak co roku, przypominają, że lód może być zdradliwy, a pojęcie "bezpiecznej grubości" nie istnieje. W różnych miejscach jeziora jego wytrzymałość może się znacząco różnić, tym bardziej że temperatury z dnia na dzień rosną.
Policjanci ostrzegają, że "akweny naturalne zamarzają niejednolicie - występują cieki ciepłej wody, które powodują powstawanie cienkiego i łamliwego lodu. Szczególnie niebezpieczne są rzeki, które rzadko zamarzają w pełni." Funkcjonariusze podkreślają, że najbezpieczniejszym miejscem do uprawiania sportów zimowych są sztuczne lodowiska, gdzie zapewnione jest odpowiednie zabezpieczenie oraz kontrola jakości nawierzchni.


