Wiśniewski po odwołaniu ze stanowiska: "Jestem przygotowany do startu w wyborach prezydenckich"
Były już zastępca Poznania spotkał się z dziennikarzami.
Na schodach Ratusza Mariusz Wiśniewski spotkał się z mieszkańcami i dziennikarzami po wczorajszej decyzji prezydenta Jaśkowiaka o jego odwołaniu. - Prezydent może mnie zwolnić ze swojej funkcji, natomiast ja nie zostałem zwolniony przez mieszkańców ze swojej służby wobec miasta. Mieszkańcy i wyborcy wybrali mnie do Rady Miasta i czułem to wsparcie cały czas - mówił Wiśniewski na konferencji.
Jeszcze raz były zastępca prezydenta naszego miasta podkreślił, że decyzja Jacka Jaśkowiaka ma wyłącznie charakter polityczny. - W ostatnich miesiącach podejmowano wobec mnie różne działania: ograniczano mi kompetencje, nie zapraszano mnie na konferencje. Po to, by wyeliminować mnie z życia politycznego i samorządowego miasta - dodał.
Odniósł się też do sprawy korupcji w ZDM. - Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich na rok przed zatrzymaniem pracownika za korupcję poinformował służby o swoich podejrzeniach. Jego informacje przyczyniły się do zatrzymania tego pracownika i jego mocodawców - zaznaczył. Wiśniewski zadał publicznie pytanie Jaśkowiakowi o to, czy urzędnicy mają się bać zgłaszać takie nieprawidłowości, bo jak widać mogą stracić pracę. - Próba sklejania mnie z tą sprawą jest działaniem poniżej pasa.
Mariusz Wiśniewski podziękował radnym miejskim, osiedlowym, podmiotom społecznym, pracownikom UM oraz jednostkom miejskim, z którymi działał na rzecz miasta. - Zrealizowaliśmy wspólnie wiele rzeczy. Nie zamierzam kończyć służby dla miasta. W najbliższych tygodniach przedstawię formułę współpracy samorządowej dla naszego miasta.
Zapytano go między innymi o start w wyborach prezydenckich w Poznaniu. - Jestem do startu w wyborach prezydenckich przygotowany przez 24-letnią służbę dla mieszkańców. I jeżeli będzie wola KO, a także mieszkańców Poznania, bo to oni wybierają, takiego startu się podejmę - powiedział.
Na pytanie o rozmowę z Jaśkowiakiem w sprawie jego odwołania przyznał, że prezydent nie przedstawił żadnego merytorycznego argumentu. - Mieszkańcy są najważniejsi. Będziemy się starali przywracać ten etos, z którym ja szedłem do samorządu. Samorząd to praca u podstaw, po poznańsku, a nie gierek politycznych.



Najpopularniejsze komentarze