Dyskryminacja w poznańskim lokalu LGBTQ+? Stały klient twierdzi, że wyrzucono go "za osobowość". Pracownicy mówią coś innego
W tej sprawie napisał do nas Czytelnik.
Jak relacjonuje nasz Czytelnik, do zdarzenia doszło w Nowym Lokum Stonewall przy ulicy Fredry w Poznaniu. To znany w mieście lokal LGBTQ+. - Jako osoba transpłciowa, stały klient i darczyńca wspierający lokalne inicjatywy queerowe, zostałem potraktowany w sposób upokarzający - pisze. - Zostałem wyrzucony z lokalu i objęty zakazem wstępu z powodu mojego głośnego zachowania oraz sposobu bycia, który jest integralną częścią mojej ekspresji, natury i potrzeby zaznaczania swojej obecności w przestrzeni, która z założenia powinna być bezpieczna (safe space). Lokal, który promuje różnorodność, wykluczył mnie za cechy temperamentu i ekspresywny sposób rozmowy przez telefon, co uważam za przejaw hipokryzji i normatywnego podejścia do klienta. Sytuacja jest o tyle bulwersująca, że doszło tam również do naruszenia moich granic przez innego gościa, a zamiast wsparcia, spotkałem się z ostracyzmem ze strony obsługi. Czy miejsca 'inkluzywne' są tylko dla osób cichych i dopasowanych do schematu - dopytuje.
Mateusz Sulwiński ze Stowarzyszenia Grupa Stonewall, które prowadzi lokal, przyznaje, że wyproszenie gościa z lokalu to ostateczność, która jest stosowana, kiedy inne formy interwencji zawodzą. - Nikt nigdy nie został wyrzucony z Lokum Stonewall jedynie za głośne zachowanie - zaznacza. - W przypadku tej osoby otrzymywaliśmy regularne skargi. Osoba zachowywała się w sposób niepokojący i często zaczepiała innych gości, którzy sygnalizowali, że sobie tego nie życzą. Zdarzało jej się również wnosić do lokalu własny alkohol oraz upijać się w stopniu wykluczającym dalsze obsługiwanie jej na barze. Osoba była wielokrotnie upominana przez pracowników Lokum, nie przynosiło to jednak rezultatu - dodaje. - Wyproszenie osoby zachowującej się w taki sposób jest właśnie przejawem dbałości o bezpieczną przestrzeń dla wszystkich gości - kończy.


Najpopularniejsze komentarze